.

niedziela, 12 kwietnia 2009

Łosoś zapiekany pod beszamelem z parmezanem


Łososia wyfiletować ( usunąć ości i zdjąć skórę ) osolić, skropić cytryną.

Kilka pieczarek pokroić w plasterki, przesmażyć na maśle z dodatkiem oleju, posolić i popieprzyć świeżo zmielonym pieprzem.

Zrobić beszamel. Do garnuszka włożyć masło, roztopić dodać mąkę, wymieszać i dolewać mleko, energicznie mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Sos ma być gęsty. Pod koniec mieszania dodać sól i odrobinę gałki muszkatowej. Jak sos trochę przestygnie dodać do niego usmażone pieczarki.

Łososia usmażyć na maśle z dodatkiem oleju. Pod koniec smażenia skropić go na patelni białym winem.

Łososia przełożyć na blachę. Polać obficie gęstym beszamelem z pieczarkami. Całość posypać wiórkami świeżo startego parmezanu i zapiec w piekarniku. Smacznego

Filet z kurczaka z masą pieczarkowo – serową z ziemniakami w waflu

Tak się czasami składa - organizujemy w domu jakąś imprezę, a nie chcielibyśmy podczas jej trwania zbyt dużo czasu spędzić w kuchni. Trzeba sobie tak zorganizować pracę, ażeby gorące danie, które podamy, przygotować częściowo wcześniej i tak aby wszystkie podawane dania gorące były naprawdę gorące, smaczne i podane efektownie. Jest również taka prawda, że jemy również oczyma, czyli garnirowanie jak mówią kucharze co oznacza ozdabianie, dekorowanie potraw jest bardzo ważne. Osobiście lubię delikatną dekorację, np. kiełki ,pomidorek cocktailowy ,truskawka, kwiatek jadalny. Samo danie powinno tak być skomponowane, że samo w sobie cieszy oczy. Na niektórych moich zdjęciach są różnego rodzaju posypki. Niestety tak to widzą niektórzy właściciele restauracji. Jedno jest pewne – brzeg talerza, czy półmiska powinien zawsze być czysty. Tyle wstępu, teraz nasze danie.

Przygotować masę pieczarkowo – serową : cebulę pokroić w kostkę i przesmażyć na oleju. Pieczarki w talarki i przesmażyć najpierw na suchej patelni - tak robią zawodowi kucharze, chodzi o odparowanie wody w pieczarce. Potem dopiero dodajemy masło i trochę oleju. Pod koniec smażenia solimy i pieprzymy pieczarki świeżo zmielonym pieprzem. Łączymy pieczarki z cebulą. Ser żółty tłusty ścieramy na tarce i dodajemy do przestygniętych pieczarek i na koniec żółtko. Wszystko razem mieszamy. Ilość poszczególnych składników w masie zależy od ilości filetów które chcemy podać.

Filety z kurczaka lekko rozbić, uformować, posolić, popieprzyć białym zmielonym pieprzem. Panierować w mące, jajku i bułce. Usmażyć na patelni. Przestudzić. Rozłożyć na blasze i na każdym filecie rozłożyć masę pieczarkowo – serową. Na wierzchu każdego fileta zrobić paski na kształt szachownicy z ketchupu i majonezu. Nasze filety są gotowe do zapieczenia w piekarniku. Zapiekamy około 15 minut.

Teraz ziemniaki. Ziemniaki gotujemy a następnie robimy puree. Ja do ubijanych ziemniaków dodaję masło i kwaśną śmietanę 18%.

Ziemniaki w waflu inna nazwa w andrucie. Andruty kwadraty 30cm na 30 cm. Ziemniaki puree gorące, ważne żeby były gorące, rozsmarować na całym waflu i za moment zwinąć wafle w rulon. Nadmiar ziemniaków przełożyć na następny wafel. Lekko ostudzić i włożyć na godzinę do lodówki. Po tym czasie pokroić w ukośne plastry i obsmażyć boki na patelni. Jak kto lubi, może boki posypać bułką tartą. Można też przed zwinięciem, ziemniaki posypać zieloną posiekaną pietruszką. 2 – 3 takie plastry ziemniaków na osobę do filetów w zupełności wystarczy. Ziemniaki można smażyć w czasie zapiekania w piekarniku filetów z kurczaka. Do tego dania proponuje brokuły polane masełkiem i posypane uprażonymi listkami migdałów. Smacznego.

środa, 8 kwietnia 2009

W piątek z rana bez gadania, weź się do jaj malowania


Z okazji zbliżających się Świat Wielkanocnych składam wszystkim znajomym,przyjaciołom i blogowiczom najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów Edward Krzysztof Konkel

Flaczki z kurzej piersi


Jest to bardzo dobra zupa smakiem przypominająca tradycyjne flaki. Najlepiej przed gotowaniem przygotować sobie wszystkie składniki i przyprawy.

Nastawić 11/2 – 2 litrów wody, dodać 2 liście laurowe, 3-4 kulki ziela angielskiego, 2 kostki bulionu z drobiu, zagotować. Do gotującego się bulionu dodać 2 piersi z kurczaka pokrojone w cienkie paski. Pogotować 5 minut i dodać - wszystkie warzywa należy przesmażyć na oleju z dodatkiem masła - 1 dużą cebulę pokroić w piórka , 20 dkg pieczarek pokroić w talarki. Duża marchewka, ½ selera korzeń, 1 pietruszka pokrojone a’la julienne (czyli na zapałkę).Dodajemy warzywa do kurczaka i przyprawiamy – gałka muszkatowa, imbir, majeranek, pieprz, maggi, sól ( z solą uważać, przed dodaniem wysmakować) Wyjąć liście laurowe i ziele angielskie. Chwilę pogotować . Smacznego.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Ryż smażony - Tajlandia


2- 3 ząbki czosnku pokroić w cienkie plasterki. Obsmażyć na oleju na złoty kolor. Uważać żeby nie spalić. Dodać małą cebulę pokrojoną w cząstki a następnie pokrojony w kostkę boczek wcześniej przesmażony. Dorzucić pokrojony w drobną kostkę wyfiletowany pomidor i ½ świeżego ogórka. Chwilę wszystko poddusić i dodać ugotowany na sypko ryż. Doprawić – sos sojowy Kikkoman, agino-moto, sól, odrobinę cukru. Jak ktoś lubi ostry, można dodać sambal-oelek. Wszystko dobrze przesmażyć. Na koniec wbić 2 jajka, dobrze wymieszać, podawać z patelni.Smacznego.

piątek, 3 kwietnia 2009

Ossobuco alla milanese z gremolatą


Będąc na wczasach z moją żoną w Riccione we Włoszech, pierwszy raz poznałem smak prawdziwego ossobuco. Jedliśmy to danie w Rimini w hotelu Major. Rimini jest oddalone ok. 15 km. od Riccione. Pracując za granicą czy też będąc na wczasach w miarę swoich możliwości staram się poznawać smaki innych kucharzy. Bardzo smakowało i podobało nam się śniadanie w tym hotelu.
Ossobuco ( wym. osibukki ) znaczy kość z dziurą, albo też mięso z dziurą. Kilka razy zamawiałem w Polsce ossobuco, ale jak do tej pory nie trafiłem na smak który pamiętam z Rimini.
Zasadniczo zawsze brakowało mi gremolaty a nawet kości, w której szpik uchodzi za nie lada przysmak i nie zawsze była to gicz cielęca, często wołowa, która ma inny smak. Na smak tej potrawy duży wpływ mają pomidory, wiadomo ,we Włoszech dojrzewają na słońcu no i wino, wino … Jeden z kucharzy z którymi gotowałem we Francji powiedział kiedyś bardzo mądre słowa – nigdy nie dodawaj do potraw wina, którego sam byś się nie napił. Ale się czepiam, chociaż ciekawy jestem ilu właścicieli polskich restauracji da do kuchni włoskie wino np. Pinot Bianco delle Genezie, czy też Bianco del Borgo – według większości wystarczy np. bułgarska Sofja. Coraz rzadziej spotyka się prawdziwych restauratorów. Obecnie większość nastawiona jest na szybki zysk, smak zostaje daleko w tyle.
Szczytem nieporozumienia, przynajmniej dla mnie ,było podanie w jednym z gdyńskich lokali polędwicy wołowej z grilla wykonanej w piecu konwekcyjnym.

Ossobuco alla milanese z gremolatą

Składniki :

2 gicze cielęce grubości 5 cm. ( najlepiej kupić pocięte u rzeźnika) sól, świeżo zmielony pieprz, mąka, oliwa wymieszana z masłem ( Włosi smażą na samym sklarowanym maśle), 4 ząbki posiekanego czosnku, 3 pokrojone w kostkę cebule, 2 marchewki i 2 łodygi selera naciowego również pokroić w kostkę. Dojrzałe pomidory ok. 1/2 kg. sparzyć wrzątkiem, usunąć skórkę i pestki pokroić w kostkę. ½ szklanki bulionu cielęcego, ½ szklanki włoskiego białego wina, 2 liście laurowe, pół łyżeczki rozmarynu, 1 łyżeczka tymianku.

Na gremolatę – 1 marchewka i 1 łodyga selera naciowego pokrojone a la julienne, 1 cytryna, 1 pomarańcz, posiekana natka pietruszki, 5 dkg. masła. Z gremolatą postępujemy następująco. Pokrojoną a la julianne czyli na zapałkę marchew i seler dusimy na maśle, dodajemy startą skórkę z cytryny, sok z połowy cytryny i sok z pomarańczy. Część soku należy odparować na patelni. Na koniec dodajemy 1 łyżkę posiekanej pietruszki. Gremolatę rozkładamy na giczy na 3 – 4 minuty przed końcem duszenia.

Wykonanie:

Gicz należy lekko zbić tłuczkiem, dodać sól i świeżo zmielony pieprz, obtoczyć w mące, otrząsnąć z nadmiaru mąki i smażyć na oleju wymieszanym z masłem. Następnie przesmażyć czosnek z cebulą, marchew i seler naciowy na koniec dodać pokrojone pomidory.
Mięso przełożyć najlepiej do żeliwnej brytfanny z pokrywą. Dodać przesmażony czosnek z cebulą i warzywami. Włożyć listki laurowe, roztarte w dłoniach zioła. Rozcieramy w celu uwolnienia aromatu ziół. Na koniec wlewamy bulion i białe wino. Przykrywamy szczelnie pokrywką i dusimy około 1 ½ godziny, przewracając mięso od czasu do czasu na drugą stronę.
Na 4 minuty przed końcem duszenia na mięsie rozkładamy przygotowaną gremolatę.

Sos z warzywami który wytworzył się podczas duszenia wykładamy na talerze, a na nim układamy gicz. Niektórzy na koniec posypują to danie posiekanym jajkiem i odrobiną pietruszki. Gicz możemy podać z kluseczkami, placuszkiem ziemniaczanym rosti, z fasolką szparagową itd. Smacznego.

czwartek, 2 kwietnia 2009

Sos wielkanocny


5 jajek na ugotowanych na twardo, ¾ szklanki gęstej kwaśnej śmietany 18% , 2 łyżki świeżo startego korzenia chrzanu ew. ze słoika, 1 łyżka musztardy, sok z ½ cytryny, sól, cukier .

Oddzielić żółtka od białek. Białka posiekać bardzo drobno. Żółtka rozetrzeć z solą, cukrem i sokiem z cytryny, dodając po trochę musztardę a potem chrzan i śmietanę. Sos powinien być gęsty i pikantny. Na koniec wsypujemy posiekane białka. Doskonały do jajek, kiełbas i ryb.

wtorek, 31 marca 2009

Sos Bolognese - prawdziwy sos boloński


Przepis na prawdziwy sos boloński

Składniki:

1 cebula
3 ząbki czosnku
1 łodyga selera naciowego
1 marchew
2 łyżki masła
1 łyżka oliwy
5 dkg tłustego boczku
10 dkg. surowej szynki
10 dkg. mielonej wieprzowiny
10 dkg. mielonej wołowiny
10 dkg. kurzych wątróbek
100 ml. wina czerwonego
100 ml. wywaru mięsnego
4 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka oregano, sól, czarny pieprz

Wykonanie
Cebulę, czosnek, marchewkę i seler obrać, drobno posiekać . W garnku stopić masło i oliwę. Boczek pokroić w drobną kostkę i podsmażyć wraz z przygotowanymi warzywami. Szynkę pokroić w bardzo drobną kostkę, wątróbki posiekać i razem z mielonym mięsem dodać do warzyw.
Zawartość chwilę smażyć, ciągle mieszać. Dodać wino, wywar, koncentrat pomidorowy i oregano. Sos doprowadzić do wrzenia dodać sól i pieprz. Dusić pod przykryciem na jak najmniejszym ogniu minimum 2 godziny. Doprawić do smaku. Doskonały do spaghetti i można dodać do greckiej musaki.

Cappuccino z kurek podane w filiżance


Co jest ważne przy podaniu w ten sposób kurek. Pierwsza sprawa to dobrze wyczyścić i umyć kurki. Następnie kurki pokroić w niezbyt drobne części. Zagotować wodę posolić i dodać trochę cukru. Do wrzątku wrzucić kurki. Gotować najwyżej 3 minuty. Im dłużej się grzyby gotuje tym są bardziej twarde. Kurki odcedzić na sicie. Przygotować wycięte z chleba tostowego kółka wielkości filiżanki i opiec je w tosterze albo w piekarniku. Na koniec przygotować jajko w koszulce. Jak je przygotować ? Opis w przepisie na Wielkanocne śniadanie.

Składniki:

25 dkg. świeże kurki
2 ząbki czosnku
1 cebula
Olej i masło do smażenia
Krążek z chleba tostowego
50ml. śmietana kwaśna 18%
Posiekany koperek
1 jajko w koszulce
Trochę posiekanego szczypiorku

Wykonanie:

Posiekać czosnek i cebulę. Przesmażyć na oleju wymieszanym z masłem. Dodać kurki i smażyć ok. 5 minut. Posolić i popieprzyć świeżo zmielonym pieprzem. Przełożyć do filiżanki. Na grzybach położyć grzankę z chleba tostowego. Śmietanę wymieszać z koperkiem, polać grzankę. Na to położyć jajko w koszulce ,które należy lekko posolić. Całość wstawić na 5 minut do nagrzanego piekarnika. Po wyjęciu z piekarnika posypać szczypiorkiem . Smacznego.

poniedziałek, 30 marca 2009

Sałatka śledziowa - śledź pod pierzynką

Pierwszy raz jadłem sałatkę w Sylwestra 2001 roku. Spędzaliśmy z żoną sylwestra w wspaniałym domu Naszych przyjaciół Joanny i Piotra. Każda para coś przyniosła, tak do picia jak i jedzenia. Wiadomo Sylwester. Nikt nie chce przynajmniej w tym dniu, całego spędzać w kuchni. Pamiętam Maryla przyniosą wtedy tą sałatkę. Najpierw podszedłem do niej, nie do Maryli, a do sałatki z pewną dozą rezerwy, Co znaczy nałożyłem sobie na talerzyk 2 łyżki, co przy moich możliwościach wydaje się bardzo skromną ilością. Tak mi smakowała, że pozwoliłem sobie na małą dokładkę. Nie dlatego, że pozostałe jedzenie było niesmaczne, było fantastyczne , ale ta sałatka najbardziej podziałała na moje kubki smakowe. Podziałała do tego stopnia, że przed wyjściem około 2.00 musiałem ją sobie zapisać. Dlaczego o 2.00, kto wychodzi z sylwestra o 2.00 ???
Tak się złożyło że o godzinie 7.00 wyjeżdżałem na rok do pracy we Francji i już wiem z doświadczenia, że jak od razu czegoś nie zapiszę, to potem w natłoku innych przepisów zapominam. Od tego czasu robiłem ją kilka razy i wszystkim ta sałatka zawsze smakuje.

Sałatka ta najlepiej prezentuje się w wysokim okrągłym naczyniu. Wszystko układamy warstwami.

1. Ziemniaki ugotowane starte na tarce,
2. Śledzie pokrojone w paski,
3. Cebula pokrojona w drobną kostkę, skropiona cytryną,
4. Majonez wymieszany z kwaśną śmietaną 18% z dodatkiem pieprzu,
5. Buraczki ugotowane starte na tarce, dobrze osączone,
6. Śledzie pokrojone w paski
7. Cebula pokrojona w drobną kostkę, skropiona cytryną
8. Majonez wymieszany z kwaśną śmietaną 18% z dodatkiem pieprzu
9. Marchewka ugotowana starta na tarce
10.Śledzie pokrojone w paski
11 Cebula pokrojona w drobną kostkę, skropiona cytryną
12 Majonez wymieszany z kwaśną śmietaną 18% z dodatkiem pieprzu
13 Jajka ugotowane na twardo, posiekane drobno i posypane na wierzchu sałatki

Bo życie ma sens - kliknij w obraz

niedziela, 29 marca 2009

Sola z pomidorami i czerwoną cebulą



Tą rybę robi się naprawdę bardzo szybko. Solę rozmrozić i osuszyć papierowym ręcznikiem. Posolić, skropić sokiem z cytryny, następnie posmarować musztardą a na musztardzie ułożyć na przemian dachówkowo 3 plasterki pomidora i 3 plasterki czerwonej cebuli. Pomidory lekko posolić i posypać grubo mielonym pieprzem. Skropić oliwą. Rybę tak przygotowaną ułożyć na blaszce wysmarowanej oliwą i wstawić na 15 minut do piekarnika temperatura 200 – 220 C. Smacznego.Na zdjęciu świeża sola, raczej trudno do dostania w Polsce.Najczęściej można kupić zamrożone filety z soli. Jedno jest pewne sola jest bardziej delikatna od pangi,którą to często nieuczciwi gastronomicy usiłują nam czasami polecać jako solę.

Sztufada wołowa na kwaśno


Jest to danie które pamiętam z lat dziecięcych. Robiła je moja mama przeważnie z okazji świąt. Smak tej wołowiny pamiętam do dnia dzisiejszego. Teraz od czasu do czasu kopiuje ten przysmak pamiętający lata mojego dzieciństwa.

Składniki:

1 kg mięsa wołowego na pieczeń ( udziec, rostbef)
5 dkg świeżej słoniny
2łyżki smalcu
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 kawałek pumpernikla
1 mały kawałek piernika
3 łyżki przecieru jabłkowego
1 łyżka mąki
5 dkg. rodzynek

Marynata:

¾ szklanki octu winnego
Po 1 szt. marchew, pietruszka, seler mały
3 ząbki czosnku
2 liście laurowe
Po 3 ziarenka ziele angielskie i pieprz
1 gałązka tymianku lub ½ łyżeczki suszonego
2 szklanki czerwonego wina

Słoninę włożyć do zamrażarki, jak będzie twarda, pokroić w cienkie paski i mięso naszpikować paskami słoniny. Naszpikować, znaczy porobić nacięcia w mięsie i w otwory wcisnąć słoninę. Są specjalne igły do szpikowania mięs.
Zrobić marynatę. Warzywa pokroić na drobne kawałki. Pozostałe składniki wymieszać, dodać warzywa i przyprawy. Marynatą zalać mięso i wstawić do lodówki na 48 godzin. Co parę godzin mięso obracać w marynacie.
Wyjąć mięso. Marynatę przecedzić i pozostawić. Mięso osuszyć, posypać mąką i obsmażyć na smalcu. Przełożyć do brytfanny, dopiero teraz posolić i popieprzyć, dodać koncentrat pomidorowy i warzywa z marynaty. Szczelnie przykryć i piec w temperaturze 190 – 200 C. Stopniowo co 20 minut wlewać do pieczeni płyn z marynaty. Dusić około 2 godzin. W połowie duszenia dodać przecier jabłkowy, pokruszony pumpernikiel i piernik. Miękkie mięso wyjąć , sos przecedzić i zagęścić. Dodać sparzone rodzynki do sosu. Mięso pokroić w plastry, rozłożyć na talerze, polać sosem. Podawać z kopytkami lub pyzami. Smacznego.

sobota, 28 marca 2009

Rosti z wędzonym łososiem z dodatkiem chrzanowego puchu


Te słynne szwajcarskie placki ziemniaczane należą do kanonu światowej kuchni. Placki te, najlepiej smakują w szwajcarskich Alpach. Szwajcaria słynie z uprawy ziemniaków. W każdym kantonie Szwajcarzy mają swój przepis na te placki ziemniaczane. Różnią się dodatkami ( czosnek, suszone pomidory, świeży posiekany rozmaryn ,ser. Kucharze strzegą swoich przepisów na rosti jak oka w głowie. Na pewno to co decyduje o smaku tych placków, to same ziemniaki tam uprawiane. Bardzo lubię rosti z twardym serem np. grojer albo appenzeller.
1 kg. wyszorowanych ziemniaków zalać zimną wodą, posolić, dodać 1 łyżeczkę kminku i gotować 20 minut od chwili gdy woda zawrze. Ugotowane ziemniaki odlać i zahartować zalewając zimną wodą, którą po 1 minucie, odcedzić. Jeszcze ciepłe obierać ze skórki i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. 1 dużą cebulę pokroić w drobną kostkę i dodać do startych ziemniaków. 15 dkg. wędzonego boczku pokroić w bardzo cienkie paseczki i przesmażyć na patelni. Jak boczek się trochę wytopi dodać do niego ziemniaki z cebulą. Delikatnie mieszać do czasu aż ziemniaki wchłoną cały tłuszcz.
Przełożyć do miski i dodać 15 dkg. sera. Delikatnie zamieszać. Formować łyżką małe placki o średnicy ok. 10 cm. i układać je na patelni. W czasie smażenia powinno się je skropić 1 łyżeczką mleka. O czasie smażenia decydujemy sami. Powinny mieć złotobrązową skórkę. Należy uważać przy przewracaniu placków na drugą stronę. Trzeba to robić zdecydowanym ruchem, wsuwając pod placek odpowiednich rozmiarów łopatkę.
Wcześniej należy przygotować puch chrzanowy. Śmietanę kremówkę 36% ubić, dodając w trakcie ubijania sól, odrobinę soku z cytryny i najlepiej świeżo starty na małych otworach tarki korzeń chrzanu, w ostateczności może być ze słoika. Na placek nakładamy różę z wędzonego łososia i łyżkę naszego puchu chrzanowego.
Można nasze rosti podać na mixie zielonych sałat skropionych oliwą z oliwek z dodatkiem jasnego octu balsamico de Modena. Smacznego.
Będąc u kolegi w Frauenfeld niedaleko Zurychu jego żona Katherina podała nam rosti na kolację. Zrobiła go na dużej 32 cm. patelni. Rosti było bez sera, tylko ziemniaki, cebula i boczek. Byłem ciekawy jak poradzi sobie z przewróceniem tego placka na drugą stronę. Zrobiła to bardzo zwinnie pomagając sobie pokrywką. Następnego dnia na kolacje było fondue serowe. Jedliśmy je maczając w rozpływającym się w ustach gorącym szwajcarskim serze, świeże kawałki chleba. Pycha, palce lizać. Jeszcze raz życzę smacznego.

czwartek, 26 marca 2009

Wielkanocne śniadanie - Egg Benedict


W niektórych krajach bardzo popularny jest posiłek nazywany brunch, czyli połączenie późnego śniadania z lunchem. Słowo pochodzi od połączenia nazw dwóch posiłków breakfast i lunch. Spożywa się go przeważnie pomiędzy godziną 10.00 do 11.30.
W moim domu śniadanie wielkanocne podawane jest przeważnie około 10.00, trwa trochę dłużej ,a potem obowiązkowy spacer. Od kilku lat niezmiennie zaczynamy od jajka po benedyktyńsku, następnie żurek na białej kiełbasie a potem reszta. Racja, podpowiada mi żona – najpierw stukamy się jajkami i składamy sobie życzenia.

Jajka po benedyktyńsku

Normalnie zaczynam od przyrządzenia sosu holenderskiego, ale w tym przepisie polecam bardzo dobry gotowy sos Knorra w proszku, do którego oprócz wody należy dodać odrobinę świeżego masła, trochę soku z cytryny i kropelkę sosu Tabasco. Bywa też w sprzedaży gotowy sos holenderski w kartoniku. Przyrządzenie samemu tego sosu wymaga trochę wprawy, niektórym moim początkującym kucharzom wychodziła jajecznica a o puszystości można było pomarzyć.
Sos holenderski mamy przygotowany, teraz następne czynności;

Teraz przygotowujemy jajka w koszulkach. W rondelku zagotowujemy wodę z dodatkiem octu. Wody nie solimy. Jak woda się zagotuje, gaz zmniejszamy do minimum, tak aby woda nie wrzała. Świeże ( ważne) jajka wybijamy pojedynczo na mały talerzyk i szybkim ruchem wrzucamy do wody. Po 3 minutach jajko należy wyjąc łyżką cedzakową. Tak przygotowane jajka kryją w swoim wnętrzu idealnie miękkie żółtko.

Opiekamy grzanki z chleba tostowego, smarujemy lekko masłem, na to plasterek wędzonej szynki ( jak ktoś lubi to można ją zgrillować). Ja wolę surową wędzoną. Na szynce kładziemy jajko w koszulce. Naszą grzankę kładziemy na blachę , polewamy ciepłym sosem holenderskim i zapiekamy w piekarniku około 1 minuty. Sos musi się zmienić w skorupkę o kolorze złotego brązu. Trzeba uważać, żeby nie przypalić sosu. Na koniec po wyjęciu z piekarnika posypuję tost szczypiorkiem. Jeżeli ktoś może sobie pozwolić na odrobinę luksusu, proponuję przed polaniem sosem holenderskim położyć na jajku listek trufli, oczywiście wtedy już bez szczypiorku. Smacznego – bo życie ma smak.

Żurek wielkanocny i całoroczny


Na początku małe wyjaśnienie. Jaka jest różnica między żurkiem a białym barszczem. W różnych regionach Polski stosuje się ją zamiennie. Niektórzy kucharze twierdzą, że żurkiem nazywa się postną zupę gotowaną na zakwasie z mąki żytniej z dodatkiem ziemniaków i jajka. Biały barszcz gotowany jest na zakwasie z mąki pszennej, obowiązkowo z białą surową kiełbasą, wędzonym boczkiem i grzybami.
Jak zwał tak zwał, ale ten żurek jest najlepszy, oczywiście wg. mnie. Spotkałem się już z żurkiem zakwaszanym maślanką a nawet ostatnio brr…. mąką wymieszaną z octem.
Przepis na żurek:

Około 1,5 litra wody, 2 liście laurowe, 4-5 ziele angielskie, 80dkg białej surowej kiełbasy ( kiełbasa do zimnej wody).Ja dodaję do bulionu na początku gotowania 2-3 suszone borowiki, wcześniej namoczone i pokrojone w paski. Od zagotowania wody kiełbasę gotować na małym ogniu 10 – 15 minut. Kiełbasę wyjąć ,trochę ostudzić i pokroić w pół plasterki.
2 cebule pokroić w drobną kostkę, 6 ząbków czosnku posiekać, 30 dkg boczku wędzonego pokroić w kostkę. Boczek powinien być surowy wędzony a nie parzony.
Do wywaru po kiełbasie dodać 2 łyżki bulionu z drobiu ( w proszku ) Winiary.
Czosnek przeszklić na patelni, (uważać żeby nie zbrązowiał, bo będzie gorzki) dodać do gotującego się na małym ogniu wywaru, następnie przeszklić cebulę, pod koniec posypać ją 1 łyżeczką mąki, chwilę jeszcze poddusić i dodać do wywaru. Pokrojony w kostkę boczek i w pół talarki kiełbasę przesmażyć i do gotującego się na małym ogniu wywaru. Następnie dodać 2 łyżki chrzanu i 1 butelkę zakwasu żurku. Chwilę pogotować. Wyjąć liście laurowe. Popieprzyć, najlepiej pieprzem świeżo zmielonym, dodać garść majeranku, ( dodając majeranek, rozcierać go w dłoniach w celu uwolnienia jego aromatu), ½ łyżeczki cukru ew. trochę soli. Na sól uważać ponieważ bulion w proszku, czy też w kostkach jest słony, boczek i kiełbasa też, trzeba wysmakować.
Na koniec wlać ½ litra śmietany kwaśnej18% roztrzepanej z wodą i kilkoma łyżkami gotującego się żurku. Doprowadzić do zagotowania i gotowe. Ze śmietaną już nie gotować. Do tego jajko najlepiej takie ugotowane 7 minut we wrzątku.
Jak będzie za gęsty dolać wody. Podane ilości są orientacyjne, ja gotuję na pamięć. 1 butelka zakwasu może być trochę za dużo, może ¾ butelki. Nie zaciągać mąką, mąka jest w zakwasie. Jak trochę postoi to też trochę zgęstnieje. Kto lubi może dodać po cebuli 2-3 ziemniaki pokrojone w kostkę. Smacznego.

środa, 25 marca 2009

Zupa gulaszowa - węgierska

Najlepsza jest wołowina z łopatki ok. 80 dkg. Mięso pokroić równą kostkę. Doprawić- ostra chili, pieprz świeżo zmielony, sos sojowy jasny, trochę sosu słodko pikantnego tao-tao. Bez soli. Odstawić na 12 godzin.
2 duże cebule 5-6 ząbków czosnku przesmażyć na złoty kolor ( w oryginale na smalcu ale można na oleju), na koniec 1 łyżeczka ostrej papryki do cebuli, wymieszać, przełożyć do garnka w którym się będzie gotowała zupa.
Następnie obsmażyć wołowinę. Teraz ją dopiero posolić nie za dużo ! i dodać posiekany lub zmiażdżony kminek. Przełożyć do garnka z cebulą i dusić pod przykryciem. Dolać bulion może być z drobiu w proszku winiary.
Gdy mięso zaczyna mięknąć dodać pokrojone w kostkę 3 ziemniaki i 2 marchewki uprzednio przesmażone na patelni. Po 10 minutach 3 -4 zielone papryki pokrojone w kostkę również przesmażone i puszkę posiekanych pomidorów pellati. Mogą być świeże pomidory bez skórek, ale wtedy dodać razem z ziemniakami i marchewką.
Dosmaczać ostrą papryką w proszki i świeżo zmielonym pieprzem. Bulionu nie może być za dużo. Zupa powinna być gęsta. Najlepsza jest następnego dnia. Jak lubisz ostrą dorzuć razem z ziemniakami 1 czuszkę, na koniec wyciągnij ją z zupy

wtorek, 24 marca 2009

Smaki mojego świata - Indie


Meher Baba, właściwie Merwan Sheriar Irani indyjski mistrz duchowy, ogłosił się awatarem czyli inkarnacją Boga. Jego częste powiedzenie „ don’t worry, be happy” często pojawiało się w Stanach Zjednoczonych na plakatach i m.in. stało się inspiracją do napisania przez Bobby’ego McFerrina w 1988 roku wielkiego przeboju pod tym samym tytułem. Często słyszałem to powiedzenie od hinduskiego stewarda, kręcącego się po kuchni na statku. Czasami myślę, że celem jego w życiu , było tylko jedzenie. Spożywał niesamowite ilości jedzenia, zawsze był głodny, zawsze by coś zjadł. Najdziwniejsze było to, że był chudy jak przysłowiowa szczapa. Przyznać muszę, że właściwie to dzięki niemu poznałem trochę kuchnię hinduską. Sam umiał gotować i korzystał z każdej wolnej chwili żeby sobie dogodzić. Miało to też dobre strony. Ja bardzo lubiłem zwiedzać i jak tylko byliśmy w porcie, to wiedziałem że Hasmukh – co w języku hinduskim znaczy - pełen szczęścia, wyda dinner dla załogi , a ja mogę iść w miasto. Oprócz tego miał jeszcze parę imion. Ja zapamiętałem tylko to i myślę że w pełni oddawało jego charakter.

Podoba mi się hinduskie przysłowie – „Ten, kto nauki duchowe poznał tylko z osłuchania, nie zna ich wcale, tak jak łyżka nie zna smaku zupy „.

Znajomi pytają mnie co jest w tym kraju takiego frapującego, że znowu chętnie bym tam pojechał. Prawdę mówiąc – wszystko.
Zafascynował mnie ostry blask słońca, powietrze przesiąknięte wonią kwiatów, kadzidełek i przypraw oraz gwar kolorowych ulic.

Z Indii nikt nie wraca taki sam, jaki był przed podróżą. Mieszanka doznań zmysłowych może przyprawić o zawrót głowy. Wonie obrzydliwe jak zapach skunksa i słodkie jak róże, widoki zachwycające, jak i odrażające. Indie uczą pokory i tolerancji.

Sztuka kulinarna ( Supasiastra ) jest w Indiach bardzo zróżnicowana ze względu na dużą różno wyznaniowość
Wyznawcy hinduizmu uważają krowy za zwierzęta święte, muzułmanie zaś nie wezmą do ust wieprzowiny. Bramin zgodnie z doktryną nie czynienia gwałtu, a więc nie zabijania żadnego żywego organizmu jest wegetarianinem, nie mówiąc już o innych obostrzeniach jak zakaz spożywania jaj zapłodnionych lub warzyw kolorem przypominającym krew ( buraki, marchew).

Główny posiłek w Indiach spożywa się najczęściej wieczorem. Na środku stołu stawia się miskę z ryżem, który najczęściej gotuje się w wodzie z dodatkiem szafranu. Dzięki niemu ryż nabiera specyficzną żółtą barwę i delikatnie zmienia smak. Przy okazji szafran jest najdroższą przyprawą świata, bowiem pozyskiwanie go z pojedynczo zbieranych słupków krokusa jest niezwykle pracochłonne; na 1 kilogram szafranu potrzeba aż 170000 kwiatów. Na szczęście wystarczy szczypta, by nadać barwę i smak dużemu daniu. Dobry szafran powinien mieć najwyżej rok i odznaczać się jaskrawo-pomarańczowym kolorem. Ma silny aromat i ostry, lekko gorzkawy smak. Jako przyprawa, szafran występuje w dwóch postaciach: nitek i proszku. Jeżeli używamy nitek należy potrzebną ich ilość pognieść i zanurzyć w mleku lub innym płynie, zgodnie z przepisem. Jeśli natomiast mamy do czynienia z szafranem w postaci proszku (uwaga, łatwo go sfałszować!), rozpuszczamy go w płynie lub mieszamy z mąką do ciast. W Indiach szafran jest niezbędnym składnikiem licznych potraw z ryżu i słodyczy. Używa się go również w medycynie oraz podczas obrzędów religijnych .Szafran z La Manchy, słynący ze swej barwy, smaku i aromatu osiąga cenę nawet 925$ za kilogram, zaś szafran z innych krajów, takich jak Iran i Grecja kosztuje nie więcej niż 220 - 295$.

Wokół ryżu ustawia się miski z sałatkami, mięsem lub rybami, kilka potraw wegetariańskich, pikle, pieczywo ćapati lub naan.
Potrawy spożywa się tradycyjnie prawą dłonią poprzez nabieranie na pieczywo pozostałych smakołyków
W przepisach występuje często zestaw przypraw nazywany „ gram – masala” , podaję recepturę :
60 g czarnego mielonego pieprzu, 60 g mielonej kolendry, 30 g grubo utłuczonych goździków, 20 ziaren kardamonu, 30 g mielonego cynamonu ,20g utłuczonego kminku, 20g anyżu.
Wszystko należy dokładnie wymieszać i już mamy gotową gram-masalę. Oczywiście nie jest to, to samo co oryginalna mieszanka sporządzona w Indiach, ale coś ją przypominającego. Najlepiej kupić ją w sklepach z orientalną żywnością.
Teraz kilka słów o hinduskim ryżu. Ryż podaje się niemal do wszystkich potraw i dlatego Hindusi znają wiele sposobów jego przygotowania. Mnie gotowania ryżu nauczył Hasmukh na statku. Napiszę jak On postępował z ryżem żeby, otrzymać suche nie sklejone ziarenka ryżu. Najpierw moczył ryż basmati w wodzie około 30 minut, następnie zlewał wodę i płukał ryż dwa razy, następnie zalewał wodą. Wody nalewał na taką wysokość powyżej ryżu ile zajmował ryż. Gotował oczywiście bez soli.
W książkach kucharskich często występują potrawy określone nazwą „ curry „ ( wym. kari ). Curry u Hindusów nie oznacza jednej przyprawy, jak można przypuszczać, kupując przyprawę pod nazwą - curry powder , ale jest sposobem przyrządzania potraw przy użyciu całego zestawu ziół i przypraw : - kurkumy, kardamonu, kolendry, kminku, imbiru, cynamonu i wielu innych.
Curry można przyrządzać z mięsa, drobiu, ryb, krabów, warzyw, grzybów a nawet jaj. Gotuje się je na wolnym ogniu w sklarowanym maśle lub oleju roślinnym, tak aby powstał rodzaj potrawy jednogarnkowej. Ponieważ jednak każda potrawa przygotowywana jest przez indyjską panią domu z dodatkiem własnoręcznie sporządzonej przyprawy – masala, dlatego też przyprawa curry jest tylko jej niedoskonałym substytutem.
Na koniec obiecany w poprzedniej podróży przepis na Czarownicę. Nazwa i sam przepis są autorstwa Kuby właściciela sopockiej Rucoli.
Składniki :
1 kg karkówki bez kości pokrojonej tak jak na cieńkie frytki
0,8 kg cebuli pokrojonej w piórka
2 łyżki Indian curry paste firmy Patak’s do dostania w Bomi
1 – 2 łyżki Swet mango chutney firmy Patak’s
2-3 łyżki dobrego ostrego ketchupu
Olej do smażenia

Sposób wykonania:
Pokrojoną karkówkę przesmażyć krótko na patelni, nie rumienić, przyłożyć do garnka. Następnie na patelni zeszklić cebulę i dodać do karkówki. Dodać pastę curry, swet mango i ketchup. Dobrze wymieszać, chwilę poddusić i gotowe. Nie dodawać żadnej soli ani innych przypraw. Uwaga potrawa bardzo pikantna, jak ktoś nie lubi bardzo ostrej, chociaż powinna być ostra to dodać mniej curry. Bardzo dobry do tej potrawy jest sos czosnkowy, a jak go zrobić podam na swojej stronie.
W następną podróż zapraszam do Czech i na Słowację. Czechy i Słowacja to miłość obopólna do jedzenia i piwa.

Pierogi ruskie


Składniki na ciasto:

½ kg mąki pszennej
½ łyżeczki soli
Ciepła woda

Składniki na farsz :

60 dkg ugotowanych zmielonych ziemniaków ( najlepsze ugotowane poprzedniego dnia )
30 dkg kwaśnego twarogu
2 cebule pokrojone w kostkę
10 dkg słoniny pokrojonej w drobną kostkę
Sól, pieprz świeżo zmielony

Sposób przygotowania:

Do mąki dodać sól, wymieszać. Zrobić wgłębienie, dodawać ciepłą wodę i wyrabiać ciasto aż do uzyskania właściwej konsystencji. Nakryć ściereczką i pozostawić na 30 minut, żeby nabrało właściwej elastyczności.

Słoninę posolić, wrzucić na patelnię chwilę smażyć ,dodać cebulę. Smażyć do czasu uzyskania skwarek i szklistości cebuli. Doprawić świeżo zmielonym pieprzem.
Cebulkę ze skwarkami dodać do ziemniaków i twarogu. Dobrze wymieszać, dosmaczać.

Ciasto rozwałkować bardzo cienko, wykrawać kółkiem, nakładać farsz i skleić brzegi.
Gotować partiami we wrzącej, osolonej wodzie, około 4-5 minut od chwili wypłynięcia.

Podawać jak kto lubi, okraszone słoninką, polane samą przesmażoną cebulką. Ja lubię z kleksem kwaśnej śmietany. Smacznego

Sandacz na sosie z pora

Składniki:

150 g sandacz
Sok z cytryny, sól
1 por
100 ml. śmietany 36%
1 łyżka ketchupu
30 ml. brandy
1 łyżeczka sosu słodko pikantnego chilli – tao-tao
Sól, świeżo zmielony pieprz
Masło, odrobina oliwy

Sposób przygotowania:

Na patelni rozpuszczamy masło z odrobiną oliwy ( masło się nie pali). Dodajemy białe części pokrojonego w pół plasterki pora i dusimy. Następnie dodajemy ketchup, łyżeczkę sosu pikantnego, mieszamy i wlewamy śmietanę. Pory dusimy do czasu zredukowania śmietany do połowy. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem, wlewamy brandy i sos jest gotowy.
Sandacza posolić, skropić sokiem z cytryny, obtoczyć w mące i usmażyć na oleju, oczywiście zaczynając smażenie od strony ze skórą. Na talerz wylewamy sos a na nim układamy usmażonego sandacza. Do tego ziemniaki z wody albo ryż. Obowiązkowo cząstkę cytryny.

poniedziałek, 23 marca 2009

Zupa Balaton


Wczoraj ugotowałem tą zupę. Jako że kuchnią zajmuję się od dawna, właściwie to już nie pamiętam kiedy ugotowałem coś pierwszy raz, ale na pewno ponad 30 lat temu. Przepis na tą zupę w wykonaniu Pana Remiszewskiego widziałem w TV i zapisałem sobie chyba też w tym okresie. Mam 4 grube zeszyty przepisów i często do nich sięgam. Zupa ta najlepsza jest na drugi dzień.

Składniki :

4 ziemniaki pokroić w drobną kostkę
2 cebulę w kostkę
3 zielone papryki w kostkę
2 laski kiełbasy np. śląska pokrojona w paseczki
1 łyżeczka kminku
Sól, pieprz, natka pietruszki, maggi
3 łyżki koncentratu pomidorowego
200 ml. śmietany kwaśnej 18%
1 łyżka mąki
1 ½ l. wywaru czystego najlepszy jest wołowy
Olej do smażenia
Mała papryczka chilli
1 łyżeczka natki pietruszki

Wykonanie:

Do gotującego się czystego wywaru dodajemy kminek i pokrojone ziemniaki. W czasie gdy gotują się ziemniaki, podsmażamy najpierw cebule, potem paprykę. Smażymy do miękkości. Kiełbasę smażymy na osobnej patelni. Następnie wszystko przekładamy na jedną dużą patelnię. Dusimy podlewając bulionem. Do gotujących się ziemniaków dodajemy papryczkę i zawartość patelni. Gotujemy jeszcze 5 minut. Na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy zaprawiony śmietaną wymieszaną z mąką. Doprawiamy maggi, pieprzem, ew. solą. Na koniec dodajemy natkę pietruszki.

Jajecznica po meksykańsku

Cebulę pokroić w kostkę, po ½ papryki czerwonej i zielonej pokrojonej w paski, 1 mały pomidor bez skórki wyfiletowany, pokrojony w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać olej, przesmażyć cebulę na szklisto, dodać paprykę a następnie pomidor. Chwilę poddusić. Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem. Jak kto lubi pikantnie, to można dodać ½ papryczki chilli. Na to wszystko wlać rozbełtane 3 jajka. Smacznego.

Jaja eklery

Składniki:

2 jajka bardzo świeże
Sól
Ocet
Mąka, jajko, bułka tarta,

Starty ser
Frytura

Sposób wykonania:

Jajka umyć, wbijać kolejno na spodek i wlewać tuż nad poziomem wrzącej, lekko zakwaszonej wody, tak aby żółtko pozostało w środku białka. Jajka powinny być bardzo świeże.  Gotować 3 minuty. Wyjąć łyżką cedzakową, przełożyć do bardzo zimnej z dodatkiem kostek lodu wody. Ostudzić i osuszyć na papierze kuchennym.  Posypać mąką, panierować w rozmąconym jajku i bułce tartej. Bułkę tartą, można wymieszanej drobno startym serem i pieprzem. Smażyć 2 minuty w frytkownicy.

niedziela, 22 marca 2009

Kotlet schabowy po chłopsku



Kotlet schabowy po chłopsku. Jest to tak proste danie, które właściwie może zrobić każdy i na pewno nie raz każdy z nas smażył sobie kotlet schabowy panierowany. Najlepszy jest do tego kotlet ze schaby środkowego z kością, wagi ok. 180 g. Jest to bądź co bądź kotlet dla mężczyzny, czyli dla chłopa. Oprócz tego potrzebujemy 1-2 plastry wędzonego boczku, 3 duże plasterki ogórka kiszonego i ½ cebuli pokrojonej w grube plasterki, pieprz świeżo zmielony, sól no i oczywiście do panierowania mąka, jajko i bułka tarta. Do smażenia smalec, nie ma lepszego tłuszczu do kotletów. Potrzebujemy również najlepiej dwóch patelni. Rozbijamy kotlet i panierujemy – mąka, rozbełtane osolone jajko i bułka tarta. Bułkę tartą dobrze dociskamy ręką do kotleta, po to żeby dobrze trzymał. Niektórzy kucharze w tym celu do mąki pszennej dodają mąkę ziemniaczaną. Na patelniach rozgrzewamy smalec, musi być dobrze rozgrzany. Nie ma nic gorszego jak smażyć kotlet panierowany na nie rozgrzanym tłuszczu, który wsiąknie w bułkę tartą. Na jednej patelni smażymy kotlet, a na drugiej boczek do którego po chwili dodajemy cebulę i pokrojony ogórek kiszony. Na usmażony kotlet układamy boczek, cebulę i ogórek. Smacznego. PS. Ten dodatek boczku, ogórka i cebuli został podpowiedziany mi przez mojego bossa właściciela pabu-restauracji Gospoda w Reading w Anglii.Jedno jest pewne jak ktoś będzie w Reading - tam naprawdę podają najlepsze polskie jedzenie, a porcje są ogromne.

środa, 18 marca 2009

Chicken curry


Kuchnia to takie miejsce w którym zrobienie pewnych potraw się nie przyspieszy. Posiłki trzeba sobie wcześniej zaplanować .Jest to danie które pokazał mi filipiński steward przypadło mi do smaku, więc polecam.

Składniki:

4 udka z kurczaka przecięte w stawach na połowę
8 ząbków czosnku
4 cebule pokrojone w talarki
sok z 3 cytryn
1 l. mleka
2-3 łyżeczki curry (najlepiej hinduskiego)
10 goździków
1 mała papryka chilli pozbawiona gniazd nasiennych
sól do smaku

Sposób wykonania:

Pokrojone udka posypać dosyć dużą ilością curry ,odrobiną soli i ułożyć warstwami w garnku. Każdą warstwę posypać cebulą ,posiekanym czosnkiem, dodać kilka goździków, paprykę chilli i polać sokiem z cytryny. Tak samo postąpić z następną warstwą. Całość zalać zimnym mlekiem i odstawić na 24 godziny w chłodne miejsce. Następnie gotować do miękkości. Zdjąć tłuszcz który będzie pływał na wierzchu gotowanej potrawy.(Gotować na małym ogniu).Wyjąć miękkiego kurczaka z garnka. Wytworzony sos przecedzić, można lekko zaciągnąć mąką. Sosem polać udka. Do tego oczywiście najlepszy jest ryż.

Sałatka z kurczaka, ananasa i .........

Składniki:
2 ugotowane w bulionie piersi z kurczaka
5 krążków ananasa pokrojonego w dosyć grubą kostkę
1 duża zielona papryka
1 puszka kukurydzy
1 świeży ogórek pokrojony w kostkę
1/2 szklanka rodzynek
majonez
1 łyżeczka dobrego curry
odrobinę soli do smaku

Sposób wykonania :

Przed przystąpieniem do krojenia, rodzynki namoczyć ,najlepiej w ciepłym soku ananasowym, jak napęcznieją, od cedzić.
Wszystkie składniki wrzucić do miski i delikatnie wymieszać. Posolić szczyptą soli. Majonez około 1/2 słoika wymieszać dokładnie z curry i wlać do sałatki. Wymieszać i gotowe. Odczekać 1/2 godziny ażeby wszystkie składniki się zmacerowały i można podawać

Szpinak a'la Lary Diaz


Tak przygotowany szpinak podawałem osobom które mówiły że nie lubią szpinaku. Tym się zajadały.

Składniki:

1 opakowanie szpinaku w liściach Bonduelle, - ( najlepsze są świeże liście )
5-6 ząbków czosnku,
2 cebule,
5 dkg. masła i odrobinę oliwy
1/2 puszki mleka kokosowego skondensowanego,
sól, świeżo zmielony pieprz, cukier

Sposób wykonania:

Rozmrażam szpinak na patelni i małym gazie. Jak jest rozmrożony ,to na sito, niech obcieknie i na deskę. Posiekać i z powrotem do garnka. Czosnek i cebulę drobno pokroić i zeszklić na maśle z dodatkiem oleju. Tylko zeszklić, nie smażyć. Dodać do szpinaku, zagotować często mieszając. Dodać mleko kokosowe, zamieszać .Sól, pieprz i odrobinę cukru do smaku. Gotowe. Na szpinak jajko sadzone i młode ziemniaczki. Pycha.

Kalafior zapiekany pod beszamelem


Składniki:

1 kalafior
15 dkg. szynka konserwowa
1/2 p. zielonego groszku mrożonego
sól, pieprz, gałka muszkatuowa
20 dkg. tarty żółty ser najlepiej taki jak na pizzę
sos beszamelowy

Sposób wykonania:

Kalafior podzielić na różyczki i wrzucić do gotującego się wrzątku.(Wodę posolić i dodać 1/2 łyżeczki cukru).Gotować ok.5 minut. Odcedzić. Wody nie wylewać .Do tej samej wody wrzucić zielony groszek na 3 minuty, odcedzić. kalafior wymieszać z groszkiem i pokrojoną w paseczki szynką. Wszystko włożyć do naczynia w którym będzie się zapiekał. Posypać odrobiną gałki muszkatuowej. Zalać beszamelem i posypać utartym serem. Wstawić do nagrzanego do 200C. piekarnika na 30 min. Smacznego.

Tajemnica soczystych kotletów mielonych


Składniki :

0,5 kg łopatki wieprzowej
0,5 kg szynki wieprzowej
2 cebule
1 bułka namoczona w mleku
1jajko
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
sól, pieprz świeżo zmielony
olej do smażenia

Sposób wykonania :

Cebulę pokroić w drobną kostkę, przesmażyć na oleju, ostudzić. Bułkę namoczyć w mleku. Jak będzie miękka wycisnąć, przełożyć na sito i jeszcze wydusić. Mięsa zmielić. Tylko takie kotlety mielone są wspaniałe. Gotowe mielone to nieporozumienie. Dlaczego tak piszę-mam kolegę który przy tym pracuje. Chyba że zmielą mięso przy nas w sklepie. Przełożyć mięso do miski, dodać przesmażoną cebulę, wyciśniętą bułkę ,jajko, śmietanę, przyprawy. Wyrabiać w misce, najlepiej ręką. Formować kulki, rozpłaszczyć i smażyć najlepiej na dobrej teflonowej patelni bez mąki czy też bułki tartej. Ważne żeby smażyć na dobrze rozgrzanym oleju. Ja robię zawsze próbę, smażę malutki kotlecik i smakuję .Zawsze mogę doprawić. Tajemnica soczystości tego kotleta tkwi w dodaniu śmietany.

wtorek, 17 marca 2009

Smalec Sfinksa


Może i niezdrowy, ale przeważnie tak jest ,że to, co niezdrowe. smakuje najbardziej.


Składniki:

70 dkg. tłustego wędzonego (nie parzonego) boczku
60 dkg słoniny
3 cebule
4 ząbki czosnku
10 dkg. suszonych śliwek kalifornijskich
2 jabłka ( kwaskowe)
10 ziaren jałowca
po 1 łyżeczce majeranek i tymianek
50 ml. wódki żubrówki
grubo mielony pieprz
sól

Sposób wykonania :
Boczek i słoninę lekko zamrozić, pokroić w kostkę i zmielić na grubym sicie. Włożyć do rondla o grubym dnie, topić na bardzo małym ogniu, nie dopuszczając do zarumienienia. Kiedy tłuszcz się wytopi dodać drobno posiekaną cebulę i smażyć do lekkiego ze złocenia. Dodać utarte na tarce z grubymi oczkami jabłka, pokrojone w paski śliwki, posiekany czosnek i przyprawy. Smażyć jeszcze na małym ogniu 10 minut, wlać wódkę i wymieszać. Gdy trochę ostygnie przelać do kamiennego garnka. Od czasu do czasu lekko wymieszać, tak by śliwki nie osiadły na dnie.

Grecka zupa cytrynowa


Oryginalna grecka zupa cytrynowa, na pewno ma bardziej wysublimowany smak, ale jest dużo bardziej pracochłonna. Gotuje się ją na prawdziwej kurze, no i ma trochę mniej kwaśny smak. Nasza zupa jest równie dobra i mam nadzieję będzie wszystkim smakowała.

Składniki na 4 osoby:
1,5 litra wody
2 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
3- 4 kostki rosołu z drobiu
4 pojedyncze piersi z kurczaka pokrojone paski
4 łodygi selera naciowego pokrojonego w cieniutkie paseczki
200 ml .śmietany kwaśnej 18%
4 cytryny
5 żółtek
2 łyżki masła, olej do smażenia, odrobinę sałaty lodowej, ugotowany ryż, świeżo zmielony biały pieprz, odrobinę kurkumy, 2 plasterki cytryny

Sposób przygotowania:
Do garnka z zimną wodą wkładamy pokrojone w paski piersi kurczaka, ziele angielskie, listki laurowe i powoli gotujemy .Dodajemy kostki rosołu z drobiu. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy masło i szklimy pokrojony w cieniutkie paski seler naciowy. Po 15 minutach od zagotowania naszego bulionu dodajemy do niego seler naciowy. Gotujemy jeszcze 5 minut. W czasie gdy nasz bulion się gotuje, ścieramy na tarce o najmniejszych otworach skórkę z cytryn. ( Oczywiście cytryny należy przed tą czynnością sparzyć gorącą wodą, a potem osuszyć).Wyciskamy sok z cytryn. Do miski w której mamy żółtka dodajemy startą skórkę z cytryny i mieszając trzepaczką dodajemy sok, a następnie śmietanę, odrobinę kurkumy ( będzie ładny żółty kolor) i cały czas mieszając 2-3 łyżki gorącego bulionu. Następnie wszystko to wlewamy do garnka z gotującym się bulionem. Mieszamy i w tym momencie kończymy gotowanie. Po dodaniu żółtek i śmietany już nie gotujemy, dodajemy do smaku pieprz. Do miseczek wkładamy gorący ugotowany ryż i zalewamy naszą zupą. Zupę posypujemy odrobiną pokrojonej w paski sałaty lodowej i kładziemy po pół plasterka cytryny .Zapomniałem dodać – w miarę możliwości staramy się z naszej zupy przed podaniem, usunąć listki laurowe i ziarna ziela angielskiego. Staramy się również żeby do zupy nie dostały się pestki z cytryny, ponieważ będzie gorzka. Ja dodaję również szczyptę cukru do smaku.

Tażin - kuchnia marokańska




Dzisiaj rewelacja - Tażin. Pierwszy raz jadłem to danie w Maroku z jagnięciną. Podam wersję trochę zmodyfikowaną z kurczakiem. Niestety potrzebne do tego dania jest specjalne naczynie. Jest ono do kupienia w Polsce. Kiedyś widziałem w Ikei. Jest to danie pracochłonne, ale po przygotowaniu i zdjęciu ” komina”, robi wrażenie tak wygląd jak i smak tego dania .Najważniejsze w tym daniu to kiszona cytryna i przyprawy. Kiszenie cytryny podam też w wersji zmodyfikowanej. Normalnie trwa to około miesiąca. My zrobimy to w 3 dni. Cytrynę, albo kilka obrać ze skórki, włożyć do słoika zasypać 3-4 łyżkami soli, zalać ciepłą wodą i pozostawić w zakręconym słoiku 3 dni. W tym czasie można pochodzić za naczyniem i przyprawami. W tej chwili przyszedł mi do głowy pomysł, żeby np. .komin zrobić z grubej foli aluminiowej, a dolną część może stanowić jakaś gliniana miska. No ale do rzeczy. Danie to może być również podane jako jarskie, nie dodajemy kurczaka. Zdjęcie które dołączam nie oddaje w pełni bogactwa kolorów tej potrawy.

Składniki :

1 kiszona cytryna
1 duża pierś z kurczaka pokrojona w grubą kostkę
1 cebula pokrojona na 4 części
1 mała cukinia w grube talarki
2 papryki ( zielona i czerwona) pokrojona w paski
1 świeży ogórek w paski (najpierw na połowę, a potem każdy na 6 części
1 duża marchew pokrojona tak jak ogórek ( na połowę, następnie wzdłuż i każdą połowę wzdłuż na połowę uff... skomplikowane - ma być z marchewki 8 części. Fachowo nazywa się to „ w sztabki „
2 ziemniaki pokrojone w cząstki ,jak małe to na 4 części
10 ząbków obranego czosnku
garść zielonych oliwek
przyprawa ras-el-hanout, harisa do dostania w sklepach orientalnych, bardzo dobra jest przyprawa arabska firmy Ducross ( ale francuska firma chyba się wycofała z polskiego rynku, a miała najlepsze przyprawy w Polsce.
1/2 szklanki bulionu z drobiu
odrobinę oliwy z oliwek
żadnych innych przypraw nie dodajemy.

Wykonanie:

W naczynie do tażina wlewamy 2-3 łyżeczki oliwy z oliwek i rozsypujemy pokrojoną pierś z kurczaka. Posypujemy przyprawami, dajemy ich sporo. Ukiszoną cytrynę dzielimy na cząstki i układamy gwieździście przy brzegu naczynia. Między cytryny i w pozostałe wolne miejsca układamy plasterki cukini. Posypujemy przyprawami. Następnie układamy na przemian ogórek z paprykami i znowu przyprawa. Teraz tak samo marchewka i ziemniaki i przyprawa. Na górze układamy czosnek i rozsypujemy oliwki i przyprawa. Podlewamy bulionem. Nakrywamy kominem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika 220 C. na około 1,20 minut. Smacznego.

Zupa z łososia

Extra zupa na specjalne okazje - dla smakoszy okazja jest codziennie.

Składniki :
3 szt. grzyby chińskie
30 dkg. filet z łososia
2 szt. marchewka
2 szt. pietruszka korzeń
1/2 selera korzeń
2 cebule
1 cytryna
garść makaronu chińskiego ryżowego nitki
liść laurowy
ziele angielskie
pieprz świeżo mielony
bulion rybny, ew. warzywny
oliwa i masło do smażenia
pietruszka natka

Sposób przygotowania:

Najlepszy jest wywar z ugotowanego łososia (kręgosłup, głowa ) ugotowany z warzywami na wolnym ogniu i przecedzony. Ja jednak przy takiej ilości robię to na bulionie. Namoczyć grzyby chińskie. Jak się otworzą, pokroić w cienkie paseczki. Filet z łososia pokroić w kostkę i skropić sokiem z jednej cytryny, odstawić do lodówki. Marchew, pietruszkę, seler pokroić a'la julienne ( na zapałkę),cebulę w talarki. Warzywa przesmażyć krótko na maśle z dodatkiem dobrej oliwy.( wtedy masło się nie pali).Tak samo z cebulą, zeszklić. Do gotującego się wywaru(około 1,5 litra) dodać pokrojone grzyby, warzywa i cebulę. Pogotować 5 minut. Wyjąć liść laurowy i jak się uda ziele angielskie z bulionu. Dodać pokrojonego łososia, następne 5 minut i na koniec chiński makaron ryżowy 3 minuty. Dodać świeżo zmielony pieprz. Uważać na sól, jest w bulionie (chyba że gotujemy wywar, wtedy osolić).Wlać na talerze, posypać natką. SmaczneGo.

poniedziałek, 16 marca 2009

Moda na sałatki



Przepis na sukces w kuchni jest prosty: trzeba mieć dobry i sprawdzony przepis.

Trudno się dziwić, są lekkie ,zdrowe i do tego jeszcze kolorowe. Niezależnie od tego czy jedzenie będziemy celebrować używając noża i widelca, czy też pałeczek jak ludność Azji wschodniej i południowej lub palców idąc za przykładem większej części mieszkańców Ziemi – najważniejsze jest to, aby jedzenie nam smakowało i sprawiało radość. W upalne dni nikomu nie chce się gotować, a i apetyt jakby mniejszy. Ale ponieważ coś tam zjeść trzeba, najlepszym wyjściem będzie sałatka – obiad pachnący wiosną. Oczywiście, obiad to obiad. Nie wystarczy parę listków sałaty z łyżeczką oliwy. W porządnej sałatce są jeszcze inne warzywa, bywa mięso i ryby. Nie warto przesadzać z ilością ciężkich sosów majonezowych, bo może się okazać, że niewinna porcja sałatki dostarczyła Ci więcej kalorii niż schabowy z ziemniakami i kapustą.

Zasady są proste:
Po pierwsze : dużo sałaty. Wybieramy nasze ulubione lub te, które akurat mamy pod rękę. Oprócz najbardziej znanej masłowej możemy wykorzystać lodową, rzymską, ukolę, roszponkę itd. Sałatę podrzeć na kawałki ręką ( rukoli i roszponki nie bo mają małe listki ) i wrzucić do miski lub na talerz.
Po drugie : dodatki. Wszystko to, na co mamy akurat apetyt. Może być szynka, kurczak, smażony boczek, tuńczyk z puszki, łosoś wędzony, lub świeży smażony, sery, suszone lub świeże pomidory, grzanki oraz różne ziarna np. sezamu, słonecznika, pinii.
Po Trzecie: sos. Wystarczy wymieszać 3 łyżki oliwy extra virgin, 1 łyżkę octu balsamino i trochę soli. Otrzymanym dressingiem polać sałatę bezpośrednio przed podaniem.

Sałata z grejpfrutem i łososiem

1 sałata lodowa sos . 1 cytryna
2 różowe grejpfruty 4-5 łyżek oliwy
200 g. wędzonego łososia sól, cukier do smaku

Kiedy tylko promienie wiosennego słońca sięgają naszego parapetu wstawiamy cebulę do wody lub ziemi. Spragniona wiosny, szybko wypuszcza długie zielone listki – szczypior. Za oknem jeszcze chłodno, a nasze potrawy pachną latem, bo posypujemy je szczypiorkiem.

Idealny układ do kanapek to: twarożek, śmietana, szczypiorek, przyprawy. Można dodać rzodkiewki.
Wariant drugi – szczypior do jajecznicy. Proste a jakie smaczne.
To było śniadanie, a na obiad proponuję:

Sałatka z kalafiora i szczypioru.

1 kalafior ugotowany podzielić na różyczki
1 pęczek szczypiorku posiekać
1 ząbek czosnku przecisnąć przez praskę
Majonez, sól, przyprawy. Składniki wymieszać.

Jak widać wystarczy niewiele czasu i zdrowe, smaczne, wiosenne danie jest gotowe

Żeberka z grilla

Grillowanie na ruszcie. Nazwa grill pochodzi od słowa angielskiego i znaczy piec na ruszcie ,zapiekać. W języku angielskim pojawiło się niedawno i zostało zaczerpnięte z starofrancuskiego słowa gredil, co oznacza ruszt, krata. Moda na przyrządzanie potraw na grillu przyszła z Niemiec.
Na temat doboru brykiet czy węgiel drzewny, technik rozpalania nie będę się rozpisywał każdy robi to inaczej i każdy na ten temat ma swoją teorię. Przypomnę tylko o jednym dopiero gdy rozżarzony węgiel czy też brykiet zmieni się w żar nieco pokryty białym nalotem popiołu , tworzymy z niego równą warstwę i układamy nasze żeberka na ruszt.
Jedno jest pewne późne popołudnie i wieczór to naprawdę świetny pomysł na relaks w towarzystwie przyjaciół przy ruszcie.
Potrawy podawane z rusztu mają charakterystyczny smak, są łatwe do przyrządzenia i są zdrowe bo zawierają mniej tłuszczu .Do grillowania nadają się nie tylko mięsa. Grillować można również ryby, warzywa a nawet owoce.

Składniki:
2 kg żeberek – podzielić na kawałki z 1-2 kostkami
Marynata:
2 łyżki przecieru pomidorowego
1 łyżka musztardy
1 łyżka ostrego sosu chilli
3 łyżki sosu sojowego kikkoman
2 łyżki miodu ( ja dodaję syrop klonowy)
1 łyżka startego świeżego imbiru
2 łyżki soku z cytryny
5 posiekanych ząbków czosnku
50 ml ginu albo wytrawnej wiśniówki
3 łyżki oleju
Pieprz ,tymianek, majeranek do smaku

Sposób przyrządzenia:
Pocięte żeberka wrzucamy do gotującej wody z dodatkiem liścia laurowego, ziela angielskiego i 2 kostek rosołu z drobiu. Gotujemy na małym ogniu ok. 30 minut.
W tym czasie przygotowujemy marynatę. Mieszamy wszystkie składniki razem .Ostudzone żeberka wkładamy do marynaty na 6 godzin i odstawiamy w chłodne miejsce. Co pewien czas obracamy żeberka w marynacie.
Żeberka osączamy z marynaty i pieczemy na grillu 10-15 minut, smarując od czasu do czasu pozostałą marynatą. Możemy je podać posypując świeżo pociętym szczypiorkiem.

Pstrąg z warzywami


To eleganckie danie w wykonaniu jest naprawdę banalnie proste. Podane na półmisku, wygląda bardzo efektownie.
Pstrągi najprościej można podzielić na: potokowe, tęczowe i źródlane. Pstrąg tęczowy jest gatunkiem najczęściej hodowanym w celach konsumpcyjnych. Jest rybą bardzo smaczną i zdrową. Po usmażeniu czy ugotowaniu usunięcie ości nie stanowi żadnego problemu. Osobiście bardzo lubię ryby i z żoną Gizelą przyrządzamy ryby na różne sposoby dwa razy w tygodniu. Przypomina mi się powiedzenie żony – „Niech każdy zapamięta – ryba nie tylko od święta !”
Jestem przekonany że każdy sobie poradzi z wykonaniem tego dania. Przypomniała mi się przygoda jaką opowiadał mi kiedyś mój kolega. W wigilię pomagał żonie w kuchni. Na gazie gotował się barszcz z buraczkami. Żona sprawdzała od czasu do czasu widelcem czy buraczki są już miękkie, wyszła na chwilę z kuchni, a Jarek stwierdziwszy że buraczki są już miękkie, odcedził buraki wylewając barszcz do zlewu.

Składniki dla 2 osób:
2 średniej wielkości oczyszczone pstrągi
1 marchewka
1 ogórek świeży
1 cukinia
2 gałązki koperku
Trochę masła
Przyprawa do ryb
Trochę oleju do smażenia, 4 wykałaczki, 2 długie patyki do szaszłyków
Sposób wykonania:
Pstrąga czyścimy, usuwamy skrzela i oczy - najlepiej wyciąć kuchennymi nożyczkami. Myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Posypujemy przyprawą do ryb. Lekko solimy, ponieważ sól jest już w przyprawie. Odkładamy na kilka minut. W tym czasie skrobiemy nożykiem do warzyw długie paseczki z marchewki, ogórka i cukinii. Do pstrąga wkładamy po kilka wiórków masła, małą gałązkę koperku i zeskrobane paski marchewki, ogórka i cukinii. Pstrąga spinamy wykałaczkami. No i teraz nadajemy mu kształt wbijając długi patyk przy ogonie a następnie przy głowie. Tak przygotowane pstrągi kładziemy na blachę do pieczenia, skrapiamy oliwą i do piekarnika na 20 – 25 minut temp. 220oC. Po 10 minutach skrapiamy ponownie oliwą. Oczywiście po wyjęciu z piekarnika usuwamy wykałaczki i patyki. Możemy podać na sałacie. Nasz pstrąg będzie wyglądał jakby płynął

Tarta ze szpinakiem

Witam serdecznie i bardzo smacznie.
Dzisiaj – Tarta ze szpinakiem na cieście francuskim.

Tarta (fr.tarte) – jest to rodzaj wypieku, składającego się z kruchego ciasta i nadzienia, które może być zarówno słodkie ( np.z malinami), jak i wytrawne (słone) np. ze szpinakiem.
W naszym przypadku użyjemy gotowego, mrożonego ciasta francuskiego. Przynajmniej będziemy mieli pewność że unikniemy zakalca. Tarta jest jedną z najpopularniejszych potraw kuchni francuskiej. Ta prosta francuska przystawka, podawana na ciepło jest wystarczającym daniem na kolację, a podana z butelką dobrego wina jest wręcz idealnym daniem. Ten okrągły placek jest bardzo efektowną potrawą i wcale po niej nie widać, jak łatwo się ją przyrządza. Gotując we Francji w uroczym hotelu Mariza, w przepięknej miejscowości La Baule nad Atlantykiem, często chodziłem z żoną na romantyczne kolacje przy świecach i zajadaliśmy się tartą z frutti di mare ( owoce morza). Proszę się nie śmiać, z żoną też można chodzić na romantyczne kolacje.
Wielu ludziom szpinak kojarzy się z koszmarem dzieciństwa, ale zaręczam nie w tym przypadku. Przepis na przyrządzenie szpinaku otrzymałem od serdecznego przyjaciela Filipińczyka Lorenzo Diaza .Cała tajemnica doskonałego smaku tej szpinakowej tarty to właśnie to mleko kokosowe.

Składniki:
1 opakowanie mrożone ciasto francuskie
1 opakowanie mrożony szpinak ,najlepiej w liściach. Najlepszy jest świeży szpinak. Należy go pozbawić twardych łodyżek, blanszować 1-2 minuty i posiekać nożem na desce.
5 ząbków obranego i posiekanego czosnku
1 duża pokrojona w drobną kostkę cebula
1 puszka skondensowanego mleka kokosowego ( do tej ilości użyjemy ½ puszki)
15 dkg. ser feta najlepszy grecki pokrojony w kostkę
3 jajka roztrzepane
5 dkg .masło
Olej do smażenia, sól ,czarny pieprz, szczypta startej gałki muszkatołowej

Sposób przygotowania:

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 C. Rozmrożone ciasto rozwałkujemy na oprószonej mąką stolnicy i wykładamy nim okrągłą formę o śr.23 cm .naciągając ciasto na brzegi formy. Ciasto nakłuwamy widelcem w kilku miejscach i wkładamy na 10 minut do piekarnika. W trakcie pieczenia podniesie się do góry, ale nie należy się tym przejmować.
Teraz szpinak. W rondlu, najlepiej stalowym, rozgrzewamy 2 łyżki oleju i po chwili dodajemy masło, wrzucamy czosnek i cebulę .Mieszamy i szklimy cebulę. Trzeba uważać żeby nie spalić czosnku, bo potrawa będzie gorzka i niesmaczna .Dokładamy szpinak i na małym ogniu mieszając od czasu do czasu rozmrażamy szpinak. Jeżeli używamy świeżego szpinaku to dusimy tylko chwilę. Dodajemy mleko kokosowe, solimy, dodajemy pieprz i gałkę muszkatołową .Szpinak musi być doprawiony zdecydowanie. Redukujemy czyli odparowujemy nadmiar płynu. Po kilku minutach nasz szpinak jest już prawie gotowy. Przekładamy szpinak na sito i niech obcieknie. Teraz szpinak do miski i dodajemy roztrzepane jajka, mieszamy i na koniec dodajemy pokrojoną w kostkę fetę. Delikatnie mieszamy i wykładamy na podpieczone ciasto. Z pozostałego ciasta można wykroić paski i ułożyć w szachownicę na wierzchu tarty. Paski posmarować rozbełtanym jajkiem, będą ładne i błyszczące. Nasz placek wkładamy do piekarnika 180 C na około 30 minut. Wyjmujemy czekamy 5 minut, kroimy i podajemy do stołu.