.

niedziela, 29 maja 2011

Kaszubska zupa szparagowa.


1 litr bulionu z kury
1 pęczek szparagi zielone
1 pęczek szparagi białe
1 serek topiony o smaku śmietankowym typu serdelek
125 ml. śmietana 36%
Sól


Szparagi obrać pokroić na kawałki  i ugotować w bulionie. Najpierw do gotującego się bulionu wkładamy pokrojone białe szparagi, po 5 minutach dodajemy zielone. Pod koniec gotowania dodać serek topiony i wymieszać. Serek bardzo szybko się rozpuści i zagęści nam zupę. Na koniec do każdej zupy na talerzu, dodajemy 1 – 2 kleksy ubitej lekko osolonej śmietany 36%.

Z tą zupą możemy eksperymentować. Możemy część szparagów w zupie zmiksować. Można całość zmiksować, a dodać tylko same główki przesmażone na maśle. Jeżeli zupa jest za mało wyrazista, można dodać, jak to robią niektórzy kucharze 2 łyżki zupy szparagowej w proszku ‘’Knorra” . Najczęściej stosują ten trick, używając szparagi ze słoika.
Kaszubska w tytule. Szparagi były uprawiane w przydomowych ogródkach bogatych gospodarzy już przed II w.ś. i są nadal uprawiane, obecnie na większych obszarach.
PS. Jako ciekawostka nazwisko Szparaga jest bardzo popularne na Kaszubach. Na ścianie kościoła w Boniewie  wisi tablica Rodu Szparagów.

sobota, 28 maja 2011

Wątróbka wieprzowa po berlińsku.



Kuchnia niemiecka jest różnorodna składa się na nią 16 niemieckich krajów związkowych. Początkowo była bardzo skromna. Posiłek raczej zaspokajał tylko głód, nie był wyszukaną przyjemnością. Tzw. niemiecki  posiłek ,dla twardych mężczyzn składał się z chleba i ziemniaków, golonki, kiszonej kapusty, zrazów pieczonych i zupy z soczewicy.
Dopiero po 1948r., w epoce cudu gospodarczego, w Niemczech zaczęły się pojawiać nowinki kulinarne.

Obecnie w kuchni niemieckiej wieje wiatr międzynarodowy. Ekspansja Azjatów dodała szaleństwa. Młodzi kucharze z niemiecką dokładnością i doskonałą perfekcją wdrażają nouvelle cuisine. Ale niektóre landy kultywują tradycję i gotują knedle na parze, pieczeń z marynowanego w occie mięsa, szwabskie pierogi czy smażone ziemniaki, rarytas od czasów Starego Fritza.

Wątróbka po berlińsku

Składniki:
30dag wątróbki wieprzowej
2 jabłka
2 cebule
3 łyżki masła
sól, pieprz
majeranek
mąka

Wątróbkę oprószyć mąką i usmażyć. Dodać sól, pieprz i dużo majeranku. Dopiero po usmażeniu wątróbkę doprawiamy.
Z jabłek wydążyć środek i pokroić w plastry. Obsmażyć z obu stron. Posypać majerankiem.
Cebulę pokroić w plastry i usmażyć. Ułożyć na talerzu.
Jako niereformowalny smakosz szparagów dodałem wiązkę do tego dania. Delikatny smak tego warzywa doskonale harmonizuje z reszt

piątek, 27 maja 2011

‘’ Stefanka ‘’ grzybowo-ziemniaczana.




Przekładaniec, na który składają się nasze codzienne, zwyczajne ziemniaki i najcenniejsze grzyby świata, czyli trufle zyskuje wyrafinowane połączenie smaków.
Smardze, to drugie z najwspanialszych grzybów świata, które mogą zastąpić trufle. Przeglądając dalej nasze portfele, myślę, że przekładaniec  ziemniaczano-borowikowy, też zadowoli nasze kubki smakowe.
Początkowo tartoufle, cartoufle czyli ziemniak znany był jako karma dla zwierząt. Uważano, że jest szkodliwy dla człowieka. Dopiero w XVIIIw. ziemniak znalazł orędownika w osobie LudwikaXVI  i znalazł się na francuskich stołach i króluje do dzisiaj nie tylko we Francji. Ziemniak jest warzywem bardzo odżywczym, bogatym w skrobię i witaminę C.

Składniki:
1 kg dużych ziemniaków, które się nie rozgotowują
0,5 kg świeżych  borowików
1 litr bulionu warzywnego

1 łyżeczka żelatyny
sól, pieprz.

Ziemniaki obrać, pokroić na bardzo cienkie plastry. Ugotować, uważając, aby się nie rozpadły.
Grzyby pokroić w plasterki, gotować krótko w bulionie. Odcedzić na sicie.
Formę wyłożyć folią spożywczą, nałożyć 2 warstwy ziemniaków.  Każdą warstwę należy posolić i oprószyć świeżo zmielonym pieprzem. Ułożyć warstwę grzybów. Układać dalej warstwami
Do 0,5 szklanki bulionu dodać 1 łyżeczkę żelatyny i otrzymaną galaretką polać naszą ‘’ stefankę ‘’
Pozostawić w lodówce parę godzin.

Polędwiczki z grzybami leśnymi (smardze i borowiki)



Co łączy Polaków, Francuzów i Finów? Ano miłość do grzybów, jesteśmy ich fanami.
Jeżeli, nawet nie wszyscy przepadamy za nimi ,to na pewno z wielką ochotą wybieramy się na grzybobranie. Polacy zbierają dużo grzybów i wiedzą co z nich przyrządzić.
W polskiej kuchni odgrywają znaczącą rolę. Suszymy je, marynujemy, solimy, zamrażamy.
W Finlandii wczesną wiosną pojawiają się ogromne ilości smardzów. Finowie są największym eksporterem tych cenionych grzybów.
Natomiast na francuskich stołach świeżo zebrane grzyby królują jesienią.
Co do mięsiwa, myślę, że Polacy wykraczają już poza kotlet schabowy.
Finowie ze względu na "urodzaj" zwierzyny preferują mięso renifera, łosia czy zająca.
Francuzi kochają mięso, jedzą wołowinę, jagnięcinę, wieprzowinę, cielęcinę i przepadają za koniną. Jedzą mięso często, ale w małych ilościach.

Proponuję doskonały polski zestaw-polędwiczki wieprzowe z grzybami leśnymi. Grzyby podałem w vol-au-went z ciasta francuskiego.

Składniki:
30 dag. polędwiczek wieprzowych
30 dag. borowików
10 dag. smardzów
3 łyżki masła
 1 łyżka koperku
200 ml. śmietany
zioła prowansalskie
sól, pieprz

Grzyby starannie oczyścić, najlepiej specjalną szczoteczką. Wody używamy jak najmniej.
Grzyby kroimy i przesmażamy na maśle .
Dodajemy śmietanę i dusimy kilka minut.
Dodajemy sól , pieprz i koperek.

Polędwiczkę posolić, oprószyć pieprzem i ziołami prowansalskimi. Obsmażyć  krótko na patelni.
Zawinąć w folię i upiec w piekarniku. Około 25 minut w temperaturze 190oC. Po wyjęciu z pieca pokroić w plastry.

Uwaga! Nie zbieramy przecudnej urody muchomorów.
Jeżeli grzybów nie znamy, to lepiej niech zostaną w lesie, a my przy życiu.

czwartek, 26 maja 2011

Marynowany śledź po szwedzku.


Popularny "szwedzki bufet" to nie przypadek ,że króluje prawie w każdej hotelowej restauracji .
Marynowany śledź po szwedzku.
W Szwecji tradycje zimnego bufetu sięgają czasów dawnej szlachty, która wydawała często przyjęcia. Ponieważ goście zjeżdżali z różnych, dalekich stron ,a nie było TGV ani samolotów, była potrzeba przyrządzania potraw trwałych, które nie psują się szybko.
Stoły uginały się pod potrawami wędzonymi, peklowanymi, marynowanymi czy suszonymi.
Śledzie dominowały pod różnymi postaciami. Nigdzie na świecie, nasz poczciwy śledź nie smakuje tak wybornie, jak w krajach nadbałtyckich .Szczególnie świeżo złowiony ,ze szczypiorkiem ,prosto z ręki jest atrakcją dla turystów.

 
Śledź w marynacie.
Proponuję prostą, smaczną przystawkę z marynowanego śledzia.
Tę przystawkę należy przyrządzić tylko z bardzo świeżych rybek. Świeżość ryby poznajemy po czerwonych skrzelach i jasnej, świetlistej łusce.

Składniki:
3 świeże śledzie
0,5 litra białego wytrawnego wina
0,125 litra soku z cytryn
liść laurowy
liść limonkowy
ziele szałwii
sól, pieprz zielony

Śledzie oczyścić, wypatroszyć, wyfiletować.
Przygotować marynatę-wszystkie w/w składniki  zagotować  i ostudzić.
Śledzie zalać marynatą .Marynować przynajmniej 24 h.
Wyjąć z zalewy ,pokroić wg potrzeby czy upodobania, ułożyć na talerzu i polać oliwką z limonką.
Marynowane śledzie możemy przechowywać w zalewie kilka dni.

W ten sam sposób możemy marynować łososia. Również polecam..

środa, 25 maja 2011

Gruszka francusko – bawarska.


Zainspirował mnie klasyczny francuski deser ,poires belle Helene, na który składają się gruszki gotowane w syropie. Ponieważ należymy do Unii Europejskiej, pomyślałem, że dodam bawarski boczek i będzie "deser jednoczący" narody Europy. Mój mały wkład w europejską przyjaźń.
1 gruszka
1 duży plaster boczku
5 dkg ser  pleśniowy
Sos sojowy kikkoman

Gruszkę obrać, przepołowić, lekko obgotować.
Wydrążyć małą łyżeczką środki gruszek i napełnić  serem pleśniowym typu blue.
Złożyć połówki i owinąć boczkiem. Żeby się trzymały razem spiąć wykałaczką.
Opiec w piekarniku z termoobiegiem w temp.200 stop., aż boczek się przypiecze.
Jako sos proponuję odrobinę  sosu  sojowego kikkoman

" Cziki – Miki ” Christophera

1 pomidor, 3 plastry wędzonego bekonu, sałata mix, kilka oliwek czarnych, 1 łyżeczka kaparów, dziki i biały ryż, soczewica. kilka pieczarek, 1 mała cebula, 2 łyżki śmietany, bulion, sos winegret, pieprz.
Soczewicę namoczyć na 30 minut, następnie gotować też około 30 minut. Dziki i biały ryż ( mieszanka) trzeba gotować około 50 minut. Cebulę pokroić w kostkę, pieczarki w talarki. Podsmażyć cebulę, dodać pieczarki, podlać bulionem a następnie dodać śmietanę. Zredukować i  połączyć  z ryżem i soczewica. Farszem  tym, napełnić  wydrążone pomidory. Pomidory zapiec w piekarniku.
Sałaty mix rozłożyć na talerzu, dodać oliwki i kapary. Skropić sosem vinegre. Plastry bekonu grillować na patelni,  położyć gorące na sałacie. Obok  zapieczony pomidor.
PS. Cziki – Miki wzięło się z czasów, kiedy pracowałem na statkach. Moja znajomość terminów gastronomicznych w języku angielskim była  ograniczona i czasami jak miałem tłumaczyć stewardowi, co akurat robię, to mówiłem cziki-miki. Opowiedziałem tą historie mojemu bossowi i teraz jak chce zjeść coś innego, czego nie mamy w karcie, to mówi do mnie, zrób jakieś cziki – miki. Dzisiaj połączyłem ryż z soczewicą i pieczarkami i wyszło bardzo dobre danie.

Na następnej stronie

wtorek, 24 maja 2011

Ogród na talerzu - francuska sałatka z ziół.



Francja to kraina obfitości szczególnie wiosną i latem, kiedy słońce ogrzewa pola i łąki.Woń ziół wypełnia powietrze, stoki i łąki pokrywają się różnorodnym kwieciem.
Kwiaty to finezja kulinarna. Jadalnych kwiatów jest sporo, wymienię chociażby bratki, stokrotki, kwiatki szczypiorku lawendowego, podbiału ,baldachy czarnego bzu, jarzębiny czy lilaka Smak mają winny, słodki i kwaśny. Oprócz walorów czysto estetycznych, dekoracyjnych,  radujących nasze oczy ,są źródłem wielu witamin, minerałów ,mają właściwości lecznicze. Lecznicze właściwości ziół znane były już w starożytności. My  też możemy rozkoszować się ich różnorodnością i bogatym smakiem bez  dodatkowych przypraw.

 Ważna uwaga, kwiaty i zioła zbieramy w miejscach czystych ekologicznie, szczególnie z dala od ulic, autostrad itp. Można również kupić  u ogrodników specjalizujących się w uprawie kwiatów jadalnych i ziół.
Kwitnące talerze są piękne ,ale jeżeli nasze żołądki nie są do nich jeszcze przyzwyczajone, to wprowadzajmy umiarkowane ilości.

Składniki:
liście mniszka
bazylia
szczypiorek
pietruszka
koperek
liście kolendry
macierzanka
kwiaty :bratki, stokrotki , podbiał do posypania
kwiaty jarzębiny do smażenia
Sos winegret
Aceto balsamico di Modena
Sól
1 mała łyżeczka musztardy
Oliwa extra virgin
Baldachy czarnego bzu


Z 1 jajka ,3łyżek mąki i wody zrobić ciasto o konsystencji śmietany.
Zanurzyć w cieście kwiaty i usmażyć we fryturze - 30sek.
Jeżeli chcemy mieć kolorowe, to do ciasta dodajemy barwnik.

Na paterze(talerzu) układamy wg własnej fantazji zioła i kwiatki. Podajemy sos winegret.
Sałatkę możemy wzbogacić owocami. Na zdjęciu fileciki pomarańczy. Kolory baldachów z czarnego bzu przedstawiają barwy flagi francuskiej.