.

środa, 12 listopada 2014

Pieczone nogi gęsi z kasztanami i żurawiną


Goose with chestnuts and cranberries


Składniki.
2 nogi z gęsi
sól
pieprz
majeranek

Farsz.
6 kasztanów jadalnych
0,5 cebuli
0,5 jabłka
1 łodyga selera naciowego
1 łyżka koryntek
2 łyżki bułki tartej
1 łyżka masła
1 łyżeczka majeranku
sól
pieprz

Sos.
8 kasztanów
2 łyżki żurawiny świeżej
sok spod upieczonych nóg
50 ml wina czerwonego wytrawnego

Wykonanie.
Z udek usuwamy kości i doprawiamy solą, pieprzem majerankiem.
Farsz.
Upieczone, obrane i obgotowane kasztany pokroić. 8 zostawić w całości do sosu.
Na patelni stopić masło i zeszklić pokrojoną cebulę. Dodać pokrojone jabłko, łodygę selera, opłukane koryntki, bułkę i przyprawy. Wymieszać i na końcu dodać posiekane kasztany.
Farsz nałożyć na płaty udek. Zeszyć ,zawinąć w rękaw i upiec w temp. 180 o C - 90 minut.
Po upieczeniu z rękawa zlać do rondelka wytworzoną ciecz, wlać wino, dołożyć całe kasztany i żurawinę. Gotować parę minut, zagęścić mąką. Dodać majeranku wg uznania.

Gęsi - wpis trochę refleksyjny .

  Gęś symbolizuje partnerstwo, zew natury i podróże do miejsc nieznanych.

W egipskich grobowcach można znaleźć malowidła przedstawiające karmienie gęsi. Podobno dzikie gęsi gęgawe są  najwcześniej udomowionym zwierzęciem, ptakiem. W mitologii egipskiej gęś białoczelna była świętym zwierzęciem boga Geba. W starożytnym Rzymie związane były z boginią Junoną. Gęsi kapitolińskie czczone były jako ptaki, które uratowały Rzym przed najazdem wroga. Galowie zaplanowali najazd na stolicę nocą ,a głośne nocne gęganie gęsi uratowało miasto. Właśnie ze względu na rwetes ,jaki czynią w obliczu zagrożenia ,były poświęcone bogowi wojny Marsowi. Gęś symbolizuje  czystość i krzepkość. Stąd pewnie porzekadło, iż brzydka obmowa spływa po kimś jak woda po gęsich piórach. Jednakże w mowie potocznej używa się częściej powiedzenia „głupia gęś“, a naprawdę nie zasłużyły na takie określenie. Najwyraźniej gęsi w Polsce nie cieszą  się takim szacunkiem jak u Rzymian. Gęsi są  ptakami towarzyskimi i również symbolem monogamii. Wiążą się w pary na całe życie i wspólnie wychowują swoje młode. Znalezienie drugiej połówki, która gdzieś tam na nas czeka jest marzeniem każdego. Stąd u Germanów gęś stała się symbolem wierności małżeńskiej i przez stulecia podawano ją jako danie  „na szczęście”.  W Niemczech w średniowieczu gęś była potrawą  postną.  Wierzono, że gęś kędzierzawa, rasa gęsi domowej, nie wylęga się z jaj, ale wyrasta jako gałązki drzew rosnących nad wodami. Gałązki przemieniają się w gęsi i opadają na wodę. Sprytni (a może głupi )ludzie wymyślili, że gęś, która wywodzi się z rośliny nie jest mięsem i jest pokarmem postnym.    W dobie wszechobecnych komputerów, mało kto zwraca uwagę na staranne pismo. Dawniej każdą emocję widać było na papierze.  Gęsie pióro zmuszało do nauki zapomnianej już dziś kaligrafii, ćwiczenia uwagi, staranności, opanowania. Teraz rzadko dajemy sobie prawa do refleksji i chwili zastanowienia się nad naszym charakterem i własnymi poglądami. Jeżeli żyjemy z przekonaniem, że po nas  „choćby potop" ,nie dziwmy się, że dzieją się wśród nas brzydkie rzeczy. Jedni tworzą  i działają z pasją i wizją, inni to wykorzystują. Zalety pozasmakowe  gęsi są również nie do pogardzenia. Długo można by opowiadać o puchu i pierze. Jesienią, kiedy odlatują klucze gęsi ,patrzymy na nie z zachwytem. Widząc na niebie niepowtarzalny klucz dzikich gęsi trudno jest oprzeć się pragnieniom udania się w podróż, zarówno mentalną, jak i tę w poszukiwaniu niezdobytych lądów. Klucz gęsi przypomina  literę V, która kojarzy nam się ze znakiem zwycięstwa. Gęsi nigdy nie lecą bezpośrednio jedna za drugą, każda ma nieprzesłonięte pole widzenia. Widać ich partnerstwo ,działanie zespołowe i troskę o wzajemne bezpieczeństwo.

Teraz muszę spojrzeć z lotu ptaka i  nabrać sporego dystansu do tego poczciwego stworzenia, jeżeli mam je zjeść bez wyrzutów sumienia. Bo jak widać zasługi gęsi są duże ,choć niedocenione.

4 komentarze:

  1. chętnie bym spróbowała takie danie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Elegancja Francja:) cudnie podana gęsina:) ja swoją właśnie zamarynowałam, zobaczymy co z tego wyjdzie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Krzysiu. Moja gęś już zjedzona, następna czeka w kolejce na Boże Narodzenie. Z kasztanami jest pyszna, więc polecam Twoim czytelnikom . Duża garść wiedzy gęsiej - dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń