.

sobota, 5 listopada 2011

Creme brulee - przypalony deser.

Creme brulee (czyt. krim brule) to jeden z najsławniejszych francuskich deserów, arystokracja, klasyka nad klasykami. Ten niecodzienny budyń ,wyrafinowany smak zawdzięcza waniliowej masie jajeczno-śmietankowej ,pokrytej skarmelizowaną cukrową skorupką. Prawdziwą przyjemnością jest rozbicie karmelowego wierzchu i dobranie się do ukrytej masy o subtelnym waniliowym smaku.

500 ml śmietanki kremówki
6 dużych żółtek
100g cukru
1 laska wanilii
6 łyżek cukru na karmel.

W rondlu, na średnim ogniu, podgrzać kremówkę z rozciętą laską wanilii prawie do wrzenia, aż przy bokach rondla pojawią się małe pęcherzyki. Odstawić na 40-60min ,aby masa nabrała aromatu.
Ubić lekko żółtka, dodać cukier i utrzeć na gładką masę.
Śmietankę waniliową przecedzić i ponownie podgrzać.
Do masy żółtkowej wlewać stopniowo gorącą śmietankę, cały czas ubijając.  Ma być kremowa i dosyć sztywna.
Do 6 kokilek nałożyć masę i piec w temp.110stop.C około 40-50min,deser powinien się lekko "trząść" pośrodku kokilki.
Ostudzić i schłodzić w lodówce przynajmniej przez 4 godz. a najlepiej przez noc.
Następnie wierzch kremu posypać cukrem i skarmelizować.
Karmelizować możemy trzema sposobami:
-za pomocą ręcznego palnika gazowego,
-polać cukier alkoholem i podpalić,
-wstawić kokilki do piekarnika na kilka sekund  pod grill,temp.250stop.,uważać,aby nie spalić,
Po procesie karmelizacji, pozostawić na kilka minut, aby karmel stwardniał przed podaniem.
Uwaga. Sam krem możemy upiec i przetrzymać w lodówce, przykryty ,przez 2 dni, ale karmelizujemy przed podaniem, ponieważ z czasem mięknie.
I w ten oto sposób przygotowaliśmy creme brulee, obiekt zachwytu koneserów, frankofonów i zwykłych śmiertelników.

3 komentarze:

  1. Muszę spróbować zrobić ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto prezentuje się fenomenalnie! Do pełni szczęścia brakuje tylko filiżanki aromatycznej herbaty. Spróbuj dobrać smak herbaty do swojego przepisu i wystartować w konkursie dilmah. Wystarczy zamieścić swoją propozycję na stronie dniherbaty.pl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadłam to we Francji. Powiem panu, że nie mecyje ;-)

    OdpowiedzUsuń