.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Rolada z boczku faszerowana mięsem mielonym.


Płat świeżego boczku, rozkroić nożem wzdłuż na połowę, nie rozcinając do końca. Powstanie duży prostokątny płat, który należy jeszcze rozklepać tłuczkiem. Boczek solimy, pieprzymy, posypujemy dużą ilością roztartego w dłoniach majeranku. Ja posypuję jeszcze przesianą vegetą. Boczek składamy i odkładamy na około 1 godzinę, żeby przyprawy przeszły do mięsa. Kawałek łopatki mielimy. Do mielonego dodajemy,  1 jajko, ½ bułki namoczonej uprzednio w mleku, a następnie odciśniętej, 1 czerwoną bardzo drobno pokrojoną paprykę, sól, pieprz, trochę maggi i 1 łyżkę kwaśnej śmietany. Mielone dobrze wyrabiamy ręką na jednolitą masę.







Boczek rozkładamy na blacie, posypujemy żelatyną w proszku. Na ¾  rozkładamy masę mieloną, którą też posypujemy odrobiną żelatyny. Boczek rolujemy od brzegu z mięsem mielonym, a następnie obwiązujemy sznurkiem kucharskim.
Całość  zwijamy w folie aluminiową ( błyszczącą stroną do wewnątrz) i pieczemy w temp 180 – 190 0C około 11/2 – 2 godzin, w zależności od grubości boczku. Jeżeli mamy termometr kucharski to temperatura w środku naszego boczku powinna wynosić 65 0C.

czwartek, 18 lutego 2010

Tournedos à la Rossini – wykwintne danie z polędwicy wołowej.

Na smaczny początek trochę o samej polędwicy . 

Polędwica wołowa jest  produktem najwyższej jakości – ceniona bardzo wysoko przez smakoszy. Ma wyjątkową zaletę – świetnie smakuje sama w sobie i nie potrzebuje zbyt długiego przygotowywania oraz dużej ilości przypraw . To jej ogromny atut – dzięki temu smakujemy mięso w jego oryginalnej postaci, doceniając jego zalety. Warto pamiętać, że tak delikatne mięso zbyt długo poddawane obróbce cieplnej – wysusza się i twardnieje. Należy do klasy pierwszej, jest mięsem wyraźnie czerwonym lub różowym, zupełnie nietłustym. Osobiście polecam polędwicę argentyńską rasy krów Angus, dobra jest również polędwica szkocka. Z polską polędwicą bywa różnie.

Kucharze polędwicę dzielą następująco: -  zaczynając od grubszego końca. Najpierw końcówkę na boeuf strogonowa, potem na chateaubrianda  ( jest to potrawa podawana ze specjalnie uformowanymi ziemniakami  i sosem bearneńskim ).

Do teraz pamiętam smak chateaubrianda i sosu bearneńskiego jaki jedliśmy z żoną w hotelu Solec w Warszawie 30 lat temu. Tak nam wtedy smakował, że jeszcze kilkakrotnie ,będąc w Warszawie, stołowaliśmy się w Solcu.

Następna część na tournedo i carpaccio, po nim filet mignon i końcówka na tatara czy też strogonowa.

W zależności od długości smażenia, polędwicę dzielimy  na:

- bardzo krwistą – very rare, blue
-krwistą – rare, saignant
-półkrwista  -medium rare
-średnio wysmażona -   medium, anglais
-dobrze wysmażona – well done, demi anglaise

Średnio wysmażony befsztyk o grubości 2 cm.- to smażenie z każdej strony po 1 minucie na mocno rozgrzanej patelni, następnie zmniejszenie ognia i dosmażanie z każdej strony po 2 minuty.Bardzo dobrze jest też po usmażeniu, czyli po tych pierwszych 2 minutach, wstawić na chwile patelnię z befsztykiem do dobrze nagrzanego piekarnika.W ten sposób pomija się dosmażanie befsztyka, a efekty są jeszcze lepsze.

Kucharz dotykając palcem polędwicy wie w którym momencie, polędwica uzyska właściwy stopień usmażenia.

Proponuję wykonać następujące ćwiczenie:

- opuszkami złączyć kciuk z palcem wskazującym i palcem drugiej ręki dotknąć poduszki pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym – twardość poduszki odpowiada mniej więcej befsztykowi usmażonemu na krwisto.
- to samo wykonujemy kciukiem i palcem środkowym – średnio wysmażony
- kciukiem i palcem serdecznym – dobrze wysmażony.

Należy również pamiętać – polędwicę solimy po usmażeniu.

Polędwicę najlepiej smażyć na grubej dobrze rozgrzanej patelni na maśle z dodatkiem dobrego oleju.
Mitem jest smażenie befsztyka ze środkowej części polędwicy na grillu. Najlepszy befsztyk  jest z patelni.
 Spotkałem się już z kucharzami,  którzy na palniku gazowym rozgrzewają kratkę wykonaną z prętów i nagrzaną do czerwoności wypalają na mięsie kratkę, a smażą i tak na patelni.

Na grilla bardzo dobry jest stek z antrykotu ( Ribeye Steak ) z wołowiny z Ameryki Południowej.
Doskonały na grilla jest również klasyczny T-Bone stek. To tak jak dwa steki w jednym
- mały z polędwicy i biodrówka bez kości.


Tournedos à la Rossini


Tournedos nie jest daniem na co dzień, jest to bardzo eleganckie danie, warte przynajmniej cudownie romantycznej kolacji we dwoje.

Gioacchino Rossini,  zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach ludzkości nie tylko jako twórca Cyrulika Sewilskiego, ale i Tournedos à la Rossini – wykwintnego dania z polędwicy wołowej.
Danie to zostało przez niego wymyślone i przy współudziale słynnego szefa kuchni Marie – Antoine Careme wykonane. O Rossinim mówi się, że gdyby nie był kompozytorem, to na pewno zostałby wybitnym kucharzem, Jego smak, wyobraźnia kulinarna, upodobania do dobrego jedzenia i win, nie miały sobie równych.

Przepis na 2 osoby:
½  trufla
30 g masło
2 kromki chleba tostowego – wyciąć ausztycherem kółka wielkości befsztyków
Olej arachidowy
2 filety z polędwicy po 150 g każdy
2 plastry foie gras z kaczki
Wino Madera
Sól, pieprz

Obraną truflę pokroić na cieniutkie płatki. Okrągłe tosty obsmażyć na połowie masła na złoty kolor. Zdjąć z patelni. Dodać resztę masła i odrobinę oleju. Dobrze zagrzać i smażyć mięso 2-3 minuty z każdej strony. Z patelni zdjąć filety , oprószyć solą i pieprzem, a na  patelnię położyć na kilka sekund oprószone płatkami trufli, plastry pasztetu ( foie gras). Na talerzu układamy grzankę, na nią filet z polędwicy i foie gras z truflą. Na patelnie wlewamy 50 ml Madery i deglasujemy nią patelnię. Wytworzonym sosem polewamy gotowe Tournedos a la Rossini.



Ps.fotografia przedstawia Tournedos w tańszym wykonaniu. Zamiast trufli są pieczarki i ziemniaki parmentier, a na wierzchu jest pasztet z foie gras, w oryginale powinien być kawałek foie gras.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Suflet z wędzonego łososia

Suflet z wędzonego łososia

Składniki na 4 porcje:
100g. łosoś wędzony
25g. mąka ryżowa
25g. masła
100 ml. mleko
3 żółtka
3 białka
1 łyżeczka ketchup
1 łyżka wódka
1 – 2 krople sok z cytryny
Szczypta pieprzu Cayenne i gałki muszkatowej
1 łyżka mąki
1 łyżeczka masła
Sól, pieprz do smaku

Bardzo drobno posiekać łososia. Mąkę ryżową wymieszać z masłem w garnku. Nastawić na gaz i cały czas mieszając, dolewać mleko - aż do zagotowania. Po zagotowaniu dodać żółtka, dobrze wymieszać, żeby się nie ścięły.
Z białek ubić pianę, dodając kropelkę soku z cytryny, szczyptę soli i połączyć ubite białka z masą.
Do posiekanego łososia dodać, ketchup, wódkę, pieprz Cayenne , gałkę, sól i pieprz. Dodać wszystko do masy, delikatnie zamieszać.
Kokilki wysmarować masłem i posypać mąką.
Przełożyć masę na suflet do kokilek na 2/3 wysokości i wstawić do nagrzanego do 180 oC piekarnika na 20 minut. Podczas pieczenia sufletu nie otwierać piekarnika.

niedziela, 14 lutego 2010

Happy Valentine’s Day


Są ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu na chwilę, a pozostawiają po sobie piękny ślad.
Serce to cząstka człowieka, która kocha, tęskni i czeka.
Cudownej pełnej miłości i uczuć Walentynkowej niedzieli wszystkim moim wiernym czytelnikom, życzy edicook.

piątek, 12 lutego 2010

Tatar z łososia z tostem.


Składniki:

150 g łosoś wędzony
30 g cebula
30 g ogórek konserwowy
30 g. pieczarki marynowane
20 g. kapary
40 g czerwona i zielona papryka ( filet )
40 g oliwa z oliwek
1 szt. żółtko
Sok z jednej cytryny, sól, pieprz, cukier puder

Cebulę, ogórek konserwowy, pieczarki marynowane, 2 rodzaje papryk i kapary pokroić w bardzo drobną kostkę. Osobno pokroić łososia wędzonego. Wszystkie składniki połączyć. Dodać oliwę, żółtko, sok z cytryny i przyprawić. Wymieszać.
Pomagając sobie ausztycherem ( kółko metalowe) uformować tatara na talerzu.

Podać z grzanką tostową.
2 – 3 łyżki dobrej oliwy z oliwek wymieszać z 2 ząbkami rozgniecionego czosnku. Posmarować oliwką chleb tostowy i grillować w tosterze. Po wyjęciu z tostera przekroić grzankę na ukos.

czwartek, 11 lutego 2010

Tłusty czwartek




W  tłusty  czwartek  po  kryjomu,
     nic  nie  mówiąc  dziś nikomu,
     zjadłem chyba  ze  sto  pączków,
     sto  chruścików,  sto  ciasteczek,
     to  obżarstwo  jest  powiecie,
     ale  przecież  takie  życie,  słodkie,  pyszne,
     lukrowane,  czasem  nawet  jest  różane,
     jedzcie  dzisiaj  me  tłuścioszki
     i  nie martwcie  się,  że  wam  pójdzie  w  boczki.

środa, 10 lutego 2010

Pierś z kaczki z sosem śliwkowym.


Pierś z kaczki po stronie skóry nacinamy w kratkę. Nacięcia nie powinny być zbyt głębokie. Nacieramy solą i oprószamy świeżo zmielonym pieprzem. Odstawiamy przynajmniej na godzinę do lodówki.
Rozgrzewamy dobrze patelnię, najlepiej żeliwną. Nalewamy trochę oleju i smażymy kaczkę od strony naciętej skóry. Po około 5 minutach, przewracamy pierś na drugą stronę i smażymy również 5 minut. Następnie wkładamy patelnię do dobrze nagrzanego piekarnika też na około 5 minut i kaczka jest gotowa. Wykładamy kaczkę na deskę i po 3 minutach kroimy na plastry. Układamy na talerzu i polewamy sosem.
Podczas pobytu naszej kaczki w piekarniku, gotowy sos śliwkowy ( do kupienia w sklepach z żywnością orientalną) wylewamy na dużą patelnię i redukujemy do połowy. Następnie przelewamy zredukowany sos  na patelnię na której  piekła się  kaczka i deglasujemy  nim patelnię. Sos jest gotowy.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Wykwintne ciasto dla szachistów- szachownica.


Upiec czekoladowy biszkopt wg swojego przepisu, niezbyt wysoki 4-5 cm.

Przekroić na 2 krążki. Z jednego wyciąć 4 okręgi o szerokości 2 cm. Można wykorzystać talerzyki o różnej średnicy. Na cały krążek ułożony w tortownicy ,nałożyć okrąg 2 i 4.
Powstałe puste miejsca wypełnić ubitą śmietaną .Następnie nałożyć okręgi 1 i 3 i znowu puste miejsca wypełnić śmietaną.

Wierzch dekorować dowolnie.

Mój przepis na mały biszkopt.

5 jajek
5 łyżek cukru
3 łyżki mąki tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić z cukrem, dodać ubite żółtka, delikatnie wymieszać. Dosypać przez sitko pozostałe składniki i delikatnie ale dokładnie wymieszać. Piec w temp.160stopni około 40 min. Biszkopt można nasączyć ponczem.
 

niedziela, 31 stycznia 2010

Chruściki - faworki - niedługo tłusty czwartek.


Staropolskie przysłowie mówi : Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła.

Do tłustego czwartku jeszcze parę dni. W tym roku wypada 11 lutego, w przyszłym 3 marca.

Tłusty czwartek to obowiązkowo pączki i chruściki, czy też jak niektórzy mówią faworki.

Chruściki w moim domu jak sięgam pamięcią są od bardzo dawna. Są specjalnością mojej żony – cieniutkie, chrupiące, rozpływające się w ustach – istna poezja smaku. Chrust jak mówi sama nazwa powinien być leki i suchy, a nie jak w niektórych sklepach cukierniczych - 20 sztuk i jest 1 kilogram.
Pamiętam również, każdy dostawał paterę z chruścikami, a jedna bardzo duża stała na stole dla gości. Na nią to baczenie miała Pani domu – moja żona. Po zjedzeniu swoich chruścików, zawsze usiłowałem z różnymi wynikami ściągnąć kilka z tej dużej patery. Syn mój, który również jest smakoszem, uczestniczył w tym niecnym procederze na równi ze mną. Po pewnym czasie tak się wyspecjalizowaliśmy, że Pani domu nigdy nie wiedziała kiedy te chruściki zginęły z patery i kto tego dokonał. Wniosek z tego jest tylko jeden – chruściki są rewelacyjne i faktycznie lepszych dotąd nie jadłem.
Przepis na chruściki ( faworki )

1 szklanka mąki, najlepiej krupczatki
1łyżka masła
3żółtka
1 łyżka spirytusu
sól
kwaśna śmietana, ile się wgniecie(2 -3 łyżki)
1 kg smalcu do smażenia

Wszystkie składniki zagnieść, wybić wałkiem aby napowietrzyć i włożyć do lodówki na 2 godziny. Ciasto cienko rozwałkować i radełkiem wykrawać i formować faworki.Najlepiej smaży się we frytkownicy, w roztopionym smalcu w temperaturze 160 – 170 o C.

Róże karnawałowe - formowanie - wyciąć 3 kółka o różnej średnicy, naciąć od brzegu w 4 równych odstępach, nałożyć kółka na siebie, dobrze w środku docisnąć.

Wypieki kłaść na bibułę i posypać cukrem pudrem. Na róże położyć wisienkę.

piątek, 29 stycznia 2010

Chruściki z drobiu z sosem czosnkowym


Czasami kupujemy piersi z kurczaka i zastanawiamy się co można zrobić z  tz. ”polędwiczek ”które znajdują się przy filecie. Moja propozycja, to chruściki z drobiu.

Receptura na 1 osobę:

180 g. polędwiczki z piersi kurczaka
  50 g  mąka
  1       jajko
100 g  bułka tarta
Sól, pieprz, przyprawa do kurczaka

Polędwiczki kroimy wzdłuż na połowę, doprawiamy, panierujemy i smażymy najlepiej we frytkownicy. Bardzo dobrze też smakują obtoczone zamiast w tartej bułce, w rozdrobnionych płatkach kukurydzianych. ( Płatki wsypujemy do plastikowego worka i kilka razy wałkujemy). Bardzo dobry do chruścików jest sos czosnkowy. Podam mój przepis na sos czosnkowy.

1 główka przeciśniętego przez praskę czosnku
25 dkg.  majonezu Winiary
20 dkg. śmietana kwaśna 18%
½ łyżeczki dobrego curry
1 łyżeczka posiekanego koperku
Sok z ½ pomarańczy
Sól, odrobina białego pieprzu, odrobina cukru
Najlepiej wszystkie składniki wymieszać w malakserze.

wtorek, 26 stycznia 2010

Walentynki - dzień miłości - 14.02.2010



Walentynki, dzień zakochanych. Rodowód tego święta sięga XIV wiecznej Anglii. O tradycji wspomniał w Hamlecie – Szekspir:
’’ Dzień dobry, dziś święty Walenty, dopiero co świtać poczyna, młodzieniec snem leży ujęty, a hoża doń puka dziewczyna.
Podskoczył kochanek, wdział szaty, drzwi rozwarł przed swoją jedyną, i weszła dziewczyna do chaty, lecz z chaty nie wyszła dziewczyną „
Na dworze Ryszarda Lwie Serce, rycerze składali ślubu wierności swoim platonicznym wybrankom właśnie w dniu 14 lutego i co roku je odnawiali.
Już wtedy obdarowywano się symbolicznymi prezencikami. Mężczyźni darowali swoim wybrankom złączone serduszka, zapinki. Bardzo popularna była ozdoba w kształcie litery A z koroną „ Amor omnia vincit” – miłość wszystko zwycięża. Kobiety dawały np. pukiel włosów, chusteczkę własnoręcznie wyhaftowaną czy też coś ze swojej odzieży.

Walentynką początkowo był wiersz zawierający wyznanie miłosne. Starano się, tym liścikom nadać indywidualną treść i szatę graficzną. Niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki.
W  obecnych czasach, najbardziej rozpowszechnioną formą składania sobie walentynek, jest forma elektroniczna. Jeszcze ciekawostka – najdroższą walentynką była kartka z litego złota wysadzana diamentami i szmaragdami, którą Arystoteles Onasis ofiarował Marii Callas.
Jej wartość oszacowano na kwotę 250 tysięcy dolarów. Uff, przez chwilę chciałbym być Onasisem.



Arabskie przysłowie mówi " Tam gdzie jest miłość, tam nie ma biedy " ( Where there is love, there is no poverty ).


Co jadają zakochani? – Don Juan omlet z 10 jajek, Casanova 50 ostryg.


 Pomyślałem o zakochanych, którzy ten dzień i wieczór spędzą tylko ze sobą i postanowiłem dla nich ułożyć menu .


Na dobry początek – Truskawki balsamico z dodatkiem likieru Grand Marnier i obowiązkowo francuski szampan
Jako przystawka    -  Grillowany kozi ser na sałacie
Zupa   -  Krem z avokado z krewetkami
Danie gorące – Ruloniki z błękitnej soli na sosie szafranowym z odrobiną czarnego tagiatelle i bukietem warzyw. ( kolor błękitnej soli otrzymuje się  gotując spiętą wykałaczką rybę w wywarze z dodatkiem likieru Blue Curacao ).
Na koniec tej kolacji –  Tiramisu mój ulubiony deser, co tłumaczy się - poderwij mnie. Podany w kształcie serca.
Deser -  A na deser ?  - wspólna kąpiel z bąbelkami w wannie i w kieliszku (myślę o pozostałym szampanie), kilka zapalonych świeczek i cicha nastrojowa  muzyka.

Jest w tej mojej kolacji dużo składników określanych mianem afrodyzjaków.Osobiście myślę, że dwojgu zakochanym  i zafascynowanych sobą, żaden afrodyzjak nie jest potrzebny.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Tapenada z zielonych albo czarnych oliwek.


Tarenadę najczęściej podajemy jako starter albo tz. czekadełko. Ta pasta z oliwek doskonale smakuje na małych kromkach bagietki, tostach, chipsach i krakersach. Zastosowałem ją też m.in. jako nadzienie piersi kurczaka. Osobiście zdecydowanie wolę oliwki zielone ,ale tapenadę robi się również z czarnych oliwek, która ma również wielu smakoszy.


Duży słoik oliwek zielonych, 5 szt.filecików anchois, 10 dkg kaparów, 5 ząbków czosnku, 40 ml. dobrego brandy, pieprz, gałka, imbir, cynamon, goździki wszystkie przyprawy zmielone po około 1/3 małej łyżeczki, 1 łyżeczka musztardy Dijon, sok z 1 cytryny i szklanka dobrej oliwy. Wszystkie składniki można zmiksować w malakserze. Osobiście wolę wszystkie składniki bardzo drobno posiekane nożem, ale w tym przypadku technika wykonania jest dowolna.

A teraz trochę o samych oliwkach:
“Mimo korzyści, jakie dawały owoce oliwki, przez wieki największym szacunkiem otaczano samo drzewko. Srebrzystych listków używano do koronacji nowożeńców i herosów w czasie igrzysk olimpijskich. Mając tak bogatą tradycję nie dziwi nikogo fakt, że oliwa i oliwki odgrywają kluczową rolę w tradycyjnej kuchni greckiej. Homer w „Odysei” o greckiej oliwie z oliwek pisał „ płynne złoto”.
Kolor owoców oliwki nie zależy od ich gatunku, lecz od dojrzałości owoców. Wszystkie bowiem nabierają kolorów od zielonego po purpurowy oraz od granatowego po czarny.
Kto jednak ma ochotę spróbować oliwek prosto z drzewa – zielonych, fioletowych czy czarnych – tego spotka w dosłownym znaczeniu gorzkie rozczarowanie. Dopiero marynowanie w solance lub ługu sodowym pozbawia oliwki ich gorzkiego smaku. Po tym zabiegu oliwki są płukane i zalewane świeżą solanką lub oliwą”. -cytat pochodzi z mojego blogu – podróże Grecja.
Zielone oliwki są niedojrzałym owocem a czarne w pełni dojrzałym. I te i te trzeba marynować, ale inaczej. Zielone traktuje się sodą kaustyczną i marynuje a czarne od razu zalewa solanką. Uwielbiam zielone, bo maja bardziej wyrazisty smak, a jak smakuje tapenada z nich…. mniam. O wyższości czarnych oliwek nad zielonymi nigdzie nie słyszałem, ale o gustach i smakach nie dyskutuje.
*zdjęcie z węg. strony kulinarnej

czwartek, 21 stycznia 2010

Placek ziemniaczany z gulaszem



Każdy ma swój przepis na placek z gulaszem. Jeżeli chodzi o te znane w  restauracjach -  placek po węgiersku, czy też po cygańsku, to raczej są to nazwy umowne. Na Węgrzech prawdziwy gulasz, to zupa z wołowiną , ziemniakami, papryką, marchewką i kluseczkami nazywającymi się csipetke. W Polsce znana jest jako bogracz. Gulasz cygański to wołowina, wieprzowina, baranina, czasami plastry kiełbasy, fasola  itp. Jeden i drugi   mocno doprawiony papryką, pieprzem, ziołami. Najlepiej np. taka węgierska zupa gulaszowa smakuje z kociołka znad ogniska. Jeszcze jedno na Węgrzech mięso smaży się na topionej słoninie , czyli smalcu, a nie na oleju jak u nas. Do dzisiaj pamiętam z rodzinnego domu wspaniały smak kotletów schabowych z kością smażonych przez moją mamę  na smalcu.
 
Podam swój przepis na placek ziemniaczany i gulasz.

Placek ziemniaczany:

1 kg ziemniaki pokrojone na małe kawałki, 1 mała cebula, 2 jajka, 3-4 łyżki mąki, ¼ łyżeczki soli

Wszystkie składniki wrzucić do malaksera i pociąć na jednolitą masę. Łyżką nakładać na patelnię i rozprowadzić na całej powierzchni patelni. Smażyć z obu stron.

Gulasz z łopatki wieprzowej:

Mięso pokroić  w równą kostkę. Doprawić- ostrą chili, świeżo zmielonym pieprzem, dodać sos sojowy jasny, trochę sosu słodko pikantnego tao-tao i rozgniecione owoce jałowca.  Odstawić na 12 godzin.
2 cebule pokroić w kostkę, przesmażyć, dodać 3 ząbki posiekanego czosnku ,na koniec 1 łyżeczka ostrej papryki do cebuli, wymieszać, przełożyć do garnka w którym będzie dusił się gulasz. Dodać garść suszonych grzybów. Mięso smażyć partiami na brązowy kolor, dodać do cebuli, podlać bulionem i dusić do miękkości. Bulionu nie powinno być za dużo, gulasz do placka ziemniaczanego powinien być gęsty. Pod koniec duszenia dodać 1 łyżkę koncentratu, szczyptę cukru, dosmaczać.


Na usmażony placek nałożyć gulasz, złożyć na połowę. Na wierzch kleks śmietany i ketchupu. Smacznego



poniedziałek, 18 stycznia 2010

Słodkie naleśniki Christophera


Na temat naleśników można napisać książkę. Faktycznie, przepisów na naleśniki  jest  bardzo dużo. Najbardziej znane to : francuskie  naleśniki pięknej Suzette oraz węgierskie a la Gundel.
 Na ich temat powstało wiele legend i do końca nie wiadomo która jest prawdziwa. Pierwsza mówi że niezdarny kelner, podając naleśniki pięknej Suzette i zakochanemu w niej księciu Walii, potrącił kieliszek z likierem. Alkohol wylał się na naleśniki i zapalił od płomienia świecy. Ponieważ naleśniki "pojawiły się" na stole w sposób niezwykle widowiskowy, zachwycony książę nazwał je imieniem swej pięknej towarzyszki. Następna mówi, że powstały z miłości francuskiego kucharza do skromnej piosenkarki Suzette, która występowała w restauracji w której razem pracowali. Jest jeszcze wersja którą opisuje Leon Daude w książce „ Paris vecu „ – w roku 1898 w knajpce „ U Mera” podawano naleśniki z mocno skrapiane wódką z dodatkiem konfitury.

Odpowiedzią na francuskie naleśniki pięknej Suzette, są węgierskie naleśniki a la Gundel, z przepysznym orzechowym nadzieniem i fantastyczną czekoladowa polewą. Dewizą Janosa Gundela, założyciela dynastii znanych węgierskich kucharzy było „ Z klientem nie należy dyskutować, tylko go uspokajać i dogadzać mu „.

Pracując przez rok we Francji i bywając z moją żoną Gizelą w różnych restauracjach na kolacji, często zdarzało się nam zamawiać te słynne francuskie naleśniki. Zawsze czekaliśmy na ten widowiskowy moment kiedy to kelner podpalał na łyżce alkohol i polewał nim naleśniki. Będąc w Budapeszcie zwiedzaliśmy m.in. zamek Vajdahunyad położony w przepięknym parku. Po całodziennym zwiedzaniu doszliśmy do jedynego słusznego wniosku – trzeba coś zjeść. Tak znaleźliśmy się w jednej z wielu restauracji Gundela. Niestety do restauracji nie weszliśmy. Było po  godzinie 19.00 i obowiązywał panów strój wieczorowy, a ja jak zwykle w stroju sportowym. Skorzystaliśmy z Collonade Bar i tam na deser zjedliśmy te sławne węgierskie naleśniki. W sumie dobrze, że nie miałem marynarki. Płacąc rachunek w barze moja karta bankowa chyba pomyślała, że najwyższy czas  zmienić kolor ze złotej na platynową.

Sekret dobrych naleśników – należy pamiętać żeby ciasto „ odpoczęło „. Po zrobieniu ciasta należy je odstawić na 30 minut, żeby skrobia w mące napęczniała i ciasto miało odpowiednią elastyczność.

Sekret dobrego smażenia – dobra patelnia teflonowa z niskim brzegiem tz. omletówka, na której będziemy smażyć tylko omlety i naleśniki. Smażąc naleśniki, przed wylaniem ciasta na patelnię, każdorazowo przecieramy dno patelni słoninką albo pędzelkiem umoczonym w oliwie.
Jeżeli chodzi o przewracanie na patelni naleśników na drugą stronę, to są dwie szkoły. Pierwsza to pomagamy sobie szeroką łyżką, druga to zsuwamy na brzeg i podrzucamy patelnię do góry. Naleśnik wykonuje lot w powietrzu i ląduje na drugiej stronie.Ta druga wersja wymaga pewnej wprawy. Pamiętam smażyłem naleśniki  na statku a hinduski steward chcąc się tego nauczyć – zakleił mi naleśnikami wentylacyjny kanał wyciągowy nad kuchnią.

Przepis na ciasto:

11/2 szklanki przesianej mąki tortowej
2jajka
1 szklanka mleka
1/3 szklanki gazowanej wody mineralnej
3 łyżki cukru
½ paczki cukru waniliowego
Szczypta soli
2 łyżki  stopionego masła
Wszystkie składniki należy dobrze wymieszać, najlepiej w robocie kuchennym i odstawić na 30 minut.

Nadzienie do naleśników:

30 dkg ser biały trzykrotnie mielony
100 ml. śmietana kremówka 36%
10 dkg. cukru
1 p. cukru waniliowego
Garść rodzynek namoczonych w gorącym rumie
2 plasterki ananasa pokrojonego w kostkę

Twaróg, śmietanę, cukier ubijamy w malakserze. Przekładamy do miski i dodajemy rodzynki i ananas.
Smacznego.
Najlepsza do tych naleśników jest polewa czekoladowa wykonana samodzielnie z prawdziwej czekolady, na śmietance i maśle.

piątek, 15 stycznia 2010

Pulpety z dorsza z sosem śliwkowym



1 kg dorsza zalać gorącą osoloną wodą ,zagotować. Rybę wyjąć z wody na sito, usunąć ości i skórę. Samo czyste mięso podusić widelcem i do masy dodać 1 jajko,sól,1 cebulę pokrojoną w drobną kosteczkę, natkę pietruszki ,kolendrę, imbir, tymianek i chilii. Uformować pulpety, panierować w bułce tartej i usmażyć.

Sos śliwkowy(przygotować 2 dni wcześniej)
1 słoik powideł śliwkowych, 3łyżki octu balsamicznego,1 jabłko posiekane, ząbek czosnku, orzechy włoskie, rodzynki ,sól, imbir, chili , gożdziki -wszystko wymieszać i zagotować. Podgrzewać 8 min. Ostudzić i wstawić na 2 dni do lodówki.



czwartek, 14 stycznia 2010

Zupa kalafiorowa z suszonymi śliwkami.





Składniki:
4 szklanki bulionu z drobiu
1 pierś z kurczaka
2 żółtka
1 /2 szklanki śmietany 18%
1 mały słoik zielonych szparagów
1 mały kalafior
Garść śliwek suszonych kalifornijskich bez pestek
3 łyżki masła, 3 łyżki mąki, sól, biały pieprz
½ pęczka szczypiorku

Wykonanie:

Kalafior podzielić na różyczki i gotować 15 minut w osolonej wodzie. Odcedzić. Kurczaka pokroić w cienkie krótkie paski. Śliwki sparzyć, przełożyć na sito, żeby obciekły i przekroić na pół.
Z masła i mąki zrobić zasmażkę, wlać bulion, dobrze wymieszać. Dodać mięso i śliwki, gotować na małym ogniu 20 minut. Śmietanę roztrzepać z żółtkami, wlać do zupy, wymieszać. Przyprawić.
Szparagi pokroić. Kalafior i szparagi włożyć do zupy, wymieszać i podgrzać.
Zupę wlać do talerzy. Posypać posiekanym szczypiorkiem.


środa, 13 stycznia 2010

Gnocchi - włoskie kluseczki

W Polsce są kopytka, a we Włoszech gnocchi. Te Włoskie kluseczki są delikatniejsze i takie trochę ładniejsze. Są proste w wykonaniu i bardzo smaczne, pamiętać jednak trzeba o kilku ważnych zasadach robiąc te kluseczki.
Najlepsze są ziemniaki mączyste posiadające dużo skrobi. Mąka pszenna, przesiana, napowietrzona, jajko najwyżej jedno i to małe. Wyrabiać trzeba szybko i dokładnie, żeby nie było żadnych grudek i od razu gotować, im więcej dodamy mąki tym nasze kluseczki będą bardziej twarde.
Składniki:
1 kg. ziemniaki w łupinach
1 małe jajko
30 dkg. mąka pszenna
Sól, pieprz, oliwa z oliwek
Ziemniaki zalewamy zimną wodą, wsypujemy 2 łyżki soli i gotujemy. Od zagotowania około 20 minut. Ugotowane, gorące ziemniaki obieramy ze skórki trzymając je przez ściereczkę, żeby się nie poparzyć. Gorące mielimy przez maszynkę, wkładamy z powrotem do garnka, dodajemy małe jajko, dwie garści mąki, dwie szczypty soli i szczyptę pieprzu. Całość należy szybko zamieszać żeby jajko się nie ugotowało. Najlepiej użyć drewnianej łyżki. Ciasto wyjmujemy na stolnicę , dodajemy resztę mąki i wyrabiamy do czasu aż stanie się miękkie i elastyczne. Od ciasta odkroić kawałek i uformować wałeczek grubości kciuka. Giętkim nożem odcinać 3 centymetrowe kawałki. Trzeba robić to szybko, ciasto nie powinno ostygnąć. Kluseczki układamy na talerz, tak żeby się nie stykały i zsuwamy do garnka z gotującą, osoloną wodą. Kluseczki zamieszać i gotować do czasu wypłynięcia na powierzchnię. Kluseczki można przechowywać do 3 dni w lodówce, można też zamrozić a następnie zamrożone wrzucić do wrzątku i gotować około 7 minut.
Bardzo dobre gnocchi są np. z gulaszem posypane odrobiną sera pecorino.
Jeżeli mamy ochotę i czas możemy naszym kluseczkom nadać owalny kształt i charakterystyczne wgłębienia turlając je na widelcu albo na trzepacce do ubijania.
Gnocchi można podawać na kilkadziesiąt różnych sposobów.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Purple – Lounge Newbury


Szef Lukas, w Readnig prowadzi polski pub-restaurację, a w której jestem szefem kuchni , idąc jak to się mówi za ciosem, otworzył drugi pub – tym razem angielski Purple–Longe w Newbury. Miałem okazję przez dwa tygodnie poznać trochę angielskiej kuchni pod okiem znakomitego szefa kuchni – Jamsa , posiadacza jednej gwiazdki Michelin’a. Dokładnie, to gwiazdki otrzymuje lokal, ale wiadomo bez szefa który ułoży kartę ,dobrze gotuje, a i ceny są przystępne nie będzie tego wyróżnienia. Otrzymanie gwiazdki od Michelin’a to dla lokalu i szefa kuchni duże wyróżnienie i prestiż. W całej Europie jest tylko trzynaście restauracji trzygwiazdkowych, czterdzieści dwie dwugwiazdkowe i dwieście sześć jednogwiazdkowych. James jest bardzo dobrym szefem kuchni i życzę mu żeby w tym nowym pubie kuchnia była na wysokim poziomie.
Pub angielski, ale Lukas postanowił kilka sprawdzonych dań z Gospody w Reading dodać do karty w Newbury i to było moje zadanie, przybliżyć te dania Jamesowi. W karcie znalazł się żurek z jajkiem, golonka po bawarsku z polskim bigosem, kotlet schabowy po chłopsku, placek po cygańsku i pierogi ruskie. Jak zdążyłem zauważyć, Anglicy również zamawiają te dania i bardzo je chwalą.
Tradycyjne angielskie danie podawane w niedzielę to Sunday roast. Danie to składa się z pieczonego mięsa, pieczonych ziemniaków z dodatkami jak Yorkshire pudding, warzyw, no i wspaniałego sosu gravy.
Prawdziwy sos gravy robi się od czwartku do soboty, tak około 48 – 60 godzin, tak godzin. Najpierw kości cielęce piecze się z warzywami w piekarniku. Piecze się tak długo aż słychać i lekkie trzaskanie, następnie zalewa się wodą, dodaje wino czerwone, czosnek,przyprawy i gotuje i przecedza, gotuje i przecedza. Tak długo aż sam się zagęści. Przeważnie z początkowej objętości 100% - otrzymujemy około 20%.
Są gotowe granulaty tego sosu, ale smakosz od razu rozpozna różnicę.
Typowe mięsa na Sunday roast to wołowina, jagnięcina, wieprzowina i kurczak. Anglicy najbardziej lubią wołowinę, ja zresztą też. Mięso piecze się w dużych kawałkach bez dodatku jakichkolwiek przypraw i soli. Sos gravy daje smak. No i te jak ja je nazywam bułeczki – czyli Yorkshire pudding.
Przepis na Yorkshire pudding, podaje dokładnie taki z jak robił James. Miara podana jest w angielskich pintach.
1 1/2 pinta jajka
2 pinty mleko
2 pinty mąka
Sól, pieprz
Wszystko razem dobrze wymieszać, odstawić na 30 minut. Ciasto powinno być trochę bardziej gęste jak naleśnikowe.
Nagrzać muffinki, do nagrzanych wlać na dno olej, kiedy olej będzie wrzał, wlać ostrożnie ciasto do wysokości 1/2. Piec około 20 minut. Temperatura 220 c. Ważne żeby całe były zamknięte i puste w środku.
Jest to ilość na około 50 sztuk.
1 pinta = 0,5283 litra

środa, 23 grudnia 2009

Wesołych Świąt

Grillowany kozi ser na toście z sałatą i dresingiem balsamico



Z chleba tostowego wykroić krążek wielkości sera. Osobno grillować tost i ser. Na krążek chleba tostowego położyć grillowany kozi ser. Całość położyć na sałacie, dookoła dresing balsamico.

Pierś z kurczaka faszerowana szparagami i mozzarellą owinięta szynką parmeńską.



Pierś z kurczaka cienko rozbić, najlepiej przez folię. Posolić, oprószyć białym pieprzem i położyć na środku dwa zielone szparagi i ser mozzarella. Zrolować jak na de volailla. Obwinąć plastrem szynki parmeńskiej i całość zawinąć w folię aluminiową. Piec w piekarniku ok. 30 minut. Po upieczeniu , wyjąć z foli i obsmażyć na patelni, ew.wstawić na 5 minut do dobrze rozgrzanego piekarnika. Podać z dodatkiem sosu z czerwonej papryki i ziemniakami dauphinoise, Jako jarzyna - bukiet parowanych warzyw.

Chicken fajitas with salsa & guacamole soured cream - Kurczak w tortilli

Piersi z kurczaka pokroić w paski, posypać obficie przyprawą –fajita- przesmażyć, dodać pokrojoną w paski różnokolorową paprykę , pokrojoną w talarki cebulę, dodać 3-4 ząbki posiekanego czosnku, sól i jeszcze trochę przyprawy fajita. Wszystko poddusić, skropić cytryną, dodać odrobinę koncentratu pomidorowego i zagęszczone pomidory z kartonika. Trochę przestudzić i ułożyć na gorącej tortilli. Całość polać niedużą ilością kwaśnej śmietany, sosem guacamole i salsą. Dosłownie cieńkie paski tych sosów. Na całości rozłożyć trochę zielonych sałat. Najlepsze są gotowe miksy sałat. Całość zrolować .Tortillę można przekroić w połowie na ukos, a pomiędzy tortillę położyć na sposób angielski frytki. Do tego trochę zielonej sałaty z ogórkiem, pomidorem, szczypiorkiem i vinegrete. Jak na sposób angielski to obowiązkowo do frytek majonez. Osobiście wolę samą tortillę, jedynie z zieloną sałatą.
W skład przyprawy fajitas wchodzi – sól, cebula, papryka, cukier, sproszkowany czosnek, pieprz Cayenne, koleander, gałka muszkatowa, oregano, cynamon, skórka z lemonki .
Placki tortilli najlepiej kupić gotowe.

Croque monsieur with chips & salad – angielski lunch


W dowolnym tłumaczeniu jest to tost z szynką i serem, z dodatkiem frytek i sałaty.
Trzy kawałki dużego chleba tostowego smarujemy zimnym białym sosem ( masło, mąka, mleko, odrobina soli). Na pierwszy kawałek kładziemy plaster gotowanej szynki i posypujemy obficie startym żółtym serem. Na górę nakładamy posmarowany tost, następnie tost smarujemy sosem ,kładziemy na niego szynkę i ser i całość przykrywamy trzecim posmarowanym tostem. Całość lekko ugniatamy i obsmażamy z dwóch stron na patelni, a następnie wkładamy do piekarnika i zapiekamy. Nasz tost kroimy na ukos. Powyżej kładziemy sałatę zieloną mix, trochę ogórka, pomidora i szczypiorku. Skrapiamy winegretem. Pomiędzy przekrojony tost układamy frytki.